Margo, nie przejmuj się na razie badaniami i powtórz na czczo, a jeśli coś wyjdzie, to nie zamartwiaj sie, tak jak dziewczyny piszą, wtedy dieta cukrzycowa i będzie wszystko dobrze

też jestem aspołeczna, najchętniej z nikim bym się w te święta nie spotykała, najlepiej mi z moim M.
Magda, jestem w szoku, że ktoś Ci tak w przychodni powiedział, dobrze, że się nie dałaś
Karina, Doli zdrówka! :-)
Myla, u mnie też nie ma darmowej szkoły rodzenia, jest za 250 i 350 zł, mamy 30% zniżki na ten kurs za 250, więc się wybierzemy.
Ja wczoraj miałam usg połówkowe, wszystkie pomiary w porządku, mała waży 470g, ma tylko zwapnienie w serduszku, które podobno samo zanika i jeśli występuje bez dodatkowych czynników, to nie stanowi żadnego zagrożenia, mam skontrolować za 2 miesiące, czy zniknęło. Mała bardzo się ruszała i ginka dosłownie ją ganiała po moim brzuchu

powiedziałą do położnej, która zapisywała pomiary, że będzie niestandardowo opisywać to dziecko, czyli nie zacznie od tego co zawsze, tylko będzie podawała to, co uda jej się złapać, a potem będzie "polować" na resztę, bo jest takie ruchliwe

łożysko mam na przedniej ścianie, doczytałam, że wtedy ruchy są słabiej odczuwalne, ale ja czuję, więc nie wiem, o co chodzi, czy na późniejszym etapie będzie z tym gorzej?
Niestety po pomiarach, na usg 4D odwróciła się dupka i plecami, więc portretu nie mam, ale najważniejsze, że jest zdrowa :-)
Potem miałam wizyte u mojej ginki i okazało się, ze polip sie trochę zmniejszył, bardzo sie cieszę
