Dziewczyneczki to ja też coś o objawach/dolegliwościach.
Chudnę. 3 kg na razie, ale dziś mi się włączyła w końcu ochota na jedzenie. Do tej pory nie mogłam patrzeć na nic, a dziś zapragnęłam..pierogów ruskich.. i chyba pierwszy raz od 3 tygodni nie jest mi niedobrze (oby to trwało jak najdłużej

tak to męczę się strasznie z nudnościami non stop.
co do piersi,
Angelka, też mnie bolą raz więcej, raz mniej. czasem nie czuję ich wcale. myślę że to normalne że np w nocy bolą cię mniej. w końcu organizm nie prowadzi przemian cały czas, kiedyś musi też 'spać',
natomiast niepokoi mnie trochę ból brzucha, o czym już zresztą pisałam.. takie mam ciągnące skurcze gł po wysiłku, spacerze. jak odpocznę przechodzą. ma któraś tak?
acha i jeszcze siusiu to w nocy wstaję co chwila, ale dziś np przespałam noc.
płaczę z byle powodu na szczęście nie za często

i też mam takie chwile, chwilki właściwie, że nie czuję objawów, ale myślę sobie że my się poprostu już do nich przyzwyczajamy po paru dniach
Witam wszystkie nowe lutówki
Dorotko cieszę się że wszystko u Ciebie/Was ok
Scarletko fajnie że zaglądasz
