• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Laktacja...

Szyszunko- mały pewnie przestawił się na "końcówkę" smoczka:-(.
Moim zdaniem-choć to ciężko i trudno-najlepiej wyrzucić smoka- ja właśnie to przerabiam-oduczam... ciężko jak nie wiem, ale dajemy radę. Mój Borys nauczył się zasypiać ze smokiem- w ciągu dnia sam wypluwał. Najgorzej jak zasnął i nie mocno, a mu wypadł- darcie, kręcenie itp. Sama jestem wściekła na siebie-bo po co mu dałam... mam nadzieję, że moja próba odstawienia od smoka uda się:tak:
 
reklama
nie wiem, zastanawiam sie i nad tym, ale ładnie je jak zasnie, wkurza sie jak mu za mocno leci, teraz śpi nakarmiony bez smoka, chyba zaczniemy delikatne oduczanie, bo zalezy mi na karmieniu, ale cyca je, ćiągnie ładnie, jest najedzony, spi grzecznie, nawet już ponad 4-5 godzin, tylko samo "przemówienie" sie z cycem na głodzie tak kiepsko wygląda.
 
Nocka dość kłopotliwa, mały gdzieś do 01.00 spał bez smoczka, ślicznie zjadł cyca, potem zjadał cyca, odkładałam go do łóżeczka i po kilku-kilkunastu minutach kwękanie po smoczek, już sie miałam w tym płaczu poddać, ale zasypiał, ok 03. znów cyc i znów prośby i szloch o smoczka, ale dało radę, o 05 to samo, pomagało dyrdanie lulanie i.....nieodkładanie do łóżeczka, przytulił sie do mnie i spał, natomiast ok 06 wymiękłam, byłam wykończona i dałam smoka, mały zasnął sam, bo głodny nie był. teraz o 9 była powtórka, zmęczenie na maksa, płacz, szloch, ale nie dałam smoka, lulałam, chodziłam, śpiewałam wprost do uszka ciiiiiiiciiiiiii i poskutkowało, uspokoił się, zjadł cyca i jeszcze śpi! wiec chyba delikatny sukces, obym się nie poddała.
 
Szyszunka nie poddawaj sie :)

Ja chcialam sie z wami podzielic swoja ciekawostka. Bo stracilam pokarm :((( co prawda tylko na kilka dni ale bylo ciezko.
W drodze na prom bylo ok, na promie do Amsterdamu tez normalnie karmilam piersia i potem kolejnego dnia tez bylo w porzadku. A po przyjezdzie do Polski zaraz nastepnego dnia okazalo sie ze mam malo pokarmu. Mala wisiala na cycku, denerwowala sie bo nic nie lecialo i musialam sie przerzucic na butle. Ale stwierdzilam ze sie nie poddam 3 dni walczylam i przystawialam ja do cyca tak czesto jak to bylo mozliwe poza tym meczylam cycki laktatorem i pokarm wrocil.
No ale nameczylam sie konkretnie...i teraz taka jakas jestem cala w stresie i chyba chwilami powapiewam w swoje cycki. A to tez niespecjalnie dobrze....
Ciekawe co bedzie jak bedziemy wracali do szkocji...
 
I takie małe pytanie...nie macie wrażenia że wasze pociechy po samym cycku mniej wytrzymują?? Jeszcze niedawno Julka po samym cycku w dzień potrafiła przespac kilka godzin teraz najwyżej 2...no chyba ze dokarmię ja butlą.
Chyba moje dziecię zaczyna potrzebowa czegos więcej :))))
 
reklama
A u mnie też zmiana nastąpiła, mała też mniej śpi w dzień, a w nocy śpi normalnie od 20 do 8/9 rano jak zwykle tyle, że je częściej (cycuś) tak co 2h, a przedtem to i 4 wytrzymywała i nie wiem co jest grane.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry