to tak naprawde nie powinnysmy sobie tu radzić (w sensie dawania rad). ja mam wrażenie, że kazda z nas wie i pewne rzeczy sprawdza, czy pasuje to do mojego dziecka czy nie. ja staram sie nie odbierać Waszych sugestii jako jedynie prawdziwych, bo każda z nas ma swój rozum i "sprawdza " (nieładne słowo) na swoim dziecku co jest dla niego dobre, a co nie.
ja wam powiem, że wszystkie rady konsultuję z Rafałem.Wg mnie on jest bardziej odporny na nie i rozsądniej je wprowadza w życie.
ja mam wrażenie, że gdybym podejmowała rożna decyzje SAMA, to Karolina dawno byłaby na butli i jadła juz deserki... Uważam, że mamy na to czas. I ona i ja.
I jeszcze jedno (chyba wysypuję tu wszystko, co porodziło mi się w głowie od kilku dni):
JA SŁUCHAM LEKARZA!!!
Byłam z Karolą w przychodni 4 razy:
1. jak miałam zapalenie piersi (to był nasz pierwszy kontakt z pediatrą)
2 i 3. na szczepieniu
4. gdy była przeziębiona
Uważam, że latanie i sprawdzanie ile dziecko przybrało jest niepoważne, bo tak jak tu było już powiedziane, każdy ma swoje indywidualne tempo rozwoju i wzrostu. Poza tym mamy lato i nie słyszałam, żeby ZDROWY człowiek nie wiadomo jak bardzo przybierał kilogramy (wręcz odwrotnie)
Nie chce, zeby na mnie sprawdzało sie powiedzenie, że każdy z nas ma (nie pamietam ile) zawodów: swój wyuczony, lekarza, adwokata....
chyba nie o to chodzi, żeby sie tu nawzajem napedzać.. A temat karmienia budzi duuuzo emocji