A
azik
Gość
iwosz pisze:Maga - możesz też spróbować dać jej w łapkę chusteczkę higieniczną - jeśli pieluszka nie wypali
tylko że kawałki chusteczki pozostaja w łapkach, niestety... Bartek się już najadł...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
iwosz pisze:Maga - możesz też spróbować dać jej w łapkę chusteczkę higieniczną - jeśli pieluszka nie wypali
pytia pisze:KingaP pisze:pytia, a próbowałaś po tych akcjach przystawiac Jaśka do piersi?
Stale próbujęW nocy pije z piersi, choć tez nerwowo. W dzień bardzo rzadko uda się go nakłonić, żeby zrobil parę łyków (ale pierś musi być naprawdę pełna, bo inaczej się nie chwyci). Takiego mam uparciuszka
![]()
pytia pisze:U mnie od dwóch dni mega kryzys z odciąganiem. To znaczy ilość mleczka jest ok, ale jakaś taka mnie już wzięła niechęć do tego ciągłego siedzenia z laktatorem, że szok. Szlag mnie trafia, jak jestem sama z małym i zamiast się z nim pobawić to siedzę przez pół godziny i pompujęPoza tym ręce mnie już kurka zaczynają boleć :
Mój mąż mówi, żebyśmy powoli przechodzili na mleko modyfikowane, bo Jaś niedługo kończy pół roku. Sama nie wiem. Chciałabym jeszcze dawać mu moje mleczko, bo wiem, że jest najlepsze, ale czasami już nie mam siły...
Jak myślicie, czy jeśli ograniczę odciąganie do np. dwóch razy na dobę: rano i wieczorem, a w nocy będe Jaś raz lub dwa przystawiać to lakatacja całkiem mi zaniknie?
Pytia, Maga na racje, jak przestaniesz odciagac to mleko tak szybko nie zaniknie tylko sie zmniejszy laktacja.Bedziesz przystawiala Jaska noca,kiedy bedzie mial na to ochote albo odciagaj ale rzadziej.Nie zadreczaj sie juz bo i tak Jas juz nie dlugo 6 miesiecy skonczy.Dzielna mama z Ciebie,utrzymalas Jasia na wlasnym mleczku,teraz chlopak i tak coraz wiecej innych pokarmow bedzie wymagal.pytia pisze:U mnie od dwóch dni mega kryzys z odciąganiem. To znaczy ilość mleczka jest ok, ale jakaś taka mnie już wzięła niechęć do tego ciągłego siedzenia z laktatorem, że szok. Szlag mnie trafia, jak jestem sama z małym i zamiast się z nim pobawić to siedzę przez pół godziny i pompujęPoza tym ręce mnie już kurka zaczynają boleć :
Mój mąż mówi, żebyśmy powoli przechodzili na mleko modyfikowane, bo Jaś niedługo kończy pół roku. Sama nie wiem. Chciałabym jeszcze dawać mu moje mleczko, bo wiem, że jest najlepsze, ale czasami już nie mam siły...
Jak myślicie, czy jeśli ograniczę odciąganie do np. dwóch razy na dobę: rano i wieczorem, a w nocy będe Jaś raz lub dwa przystawiać to lakatacja całkiem mi zaniknie?