Anulka, fakt - zdjęcia są przestrzenne, widać że nie są płaskie, ale zauważ, że jak dziewczyny wklejają 3D to zawsze w sepii. Ja mam zawsze czarno-białe foty i płacę za 2D. Mówiłam, że mój dr od USG jest bardzo miłym facetem (ostatnio zapytał czy to moja druga ciąża, bo wydawało mu się, że już się tak dobrze znamy ;-)) i być może jako bonus robi te przestrzenne zdjęcia :-)