To nic ;-)Przepraszam buziaczku jak pisalam odpowiedz nie widzialam Twojego wpisu.![]()
Ahaa, skoro lekarka tak powiedziala to pewnie ma racjeKatrinm5 - Powiedzialam lekarce, poradzila mi zebym sama gotowala i tak zrobilam. Daje mu pol sloiczka- to chyba nie jest za duzo??? Bo moze faktycznie wpycham w niego ale z drugiej strony jablko tez dostaje pol sloiczka i nie chlusta. Jak powiedzialam lekarce ze i moimi przeswietnymi daniami chlusta podjelysmy decyzje ze narazie odstawiamy i od 7 miesiaca zaczniemy znowu wprowadzac. Zapomnialam napisac ze kleik ryzowy z mlekiem bobovity zjada z mila checia :-)
. Ja bym probowala dawac chociarz jedna lyzeczke czy dwie
, bo nie wiem czy pozniej nie bedzie ci ciezko go przyzwyczajic - moze sie myle nie wiem , nie jestem lekarzem. Ale nie wiesz czego jest to przyczyna ?Mam nadzieje ze minie to ulewanie i apetyt bedzie mial za dwoch :-) tego Ci zycze ;-) z calego serduszka


skoro lekarka tak mówi. Albo spróbuj ugotować np samego ziemniaczka, ugnieć go i spróbuj dawać palcami prosto do buzi małemu. Karolina tak się uczyła jeść.Może nie zwymiotuje. Powodzenia
tylko takie minimalne niteczki , ale w smaku czuc bylo miesko 
:-(
, wieczorem wczoraj dalam jej paracetamol calpol, i nasmarowalam plecki, stopki i klatke piersiowa mascia rozgrzewajaca mietowa, pospala troszke bez kaszlu..ale nie chce by sie to rozwinelo na dobra? sa jakies domowe sposoby 