Hej. Byliśmy dziś u gina. Ku naszemu rozczarowaniu nie zrobił USG. A ja się tak nastawiłam na oglądanie Maleństwa! :-( No trudno. Wg słów gina jak badanie palpacyjne i Doppler są w porządku, to nie ma sensu za każdym razem robić USG. Może rzeczywiście. Zwłaszcza że zbliża się termin 4D.
Serduszko Dzidzi bije jak dzwon :-). Dno macicy mam umiejscowione jakieś 2 cm powyżej pępka, a na tym etapie ciąży najczęściej ponoć sięga ono właśnie pępka. Oznacza to, że Bobas jest naprawdę duży :-). Szyjka macicy jest akurat. Hemoglobiną mam się nie martwić, bo przyjmowane doustnie żelazo daje efekty dopiero po jakichś dwóch miesiącach. Znowu przytyłam :-) - mam już jakieś 8 kg na plusie. To chyba tyle.
Mój mąż bardzo często rozmawia z brzuszkiem, głaszcze go, przytula... No i śpiewa mu kołysanki, o czym już kiedyś pisałam :-).
Ankami, to super, że Bułeczka ma zdrowe serduszko.
Marika, rocznicowe gratulacje!
Anna, we Włoszech ciuszki są nie tylko piękne, ale i relatywnie niedrogie. Przy ich zarobkach!
Jazztina, koniecznie zrób test obciążeniowy, choćby we własnym zakresie. Cukrzyca ciążowa to poważna sprawa. I wcale nie występuje rzadko.
Nicoya, dobrze, że tak się zakończyła ta Twoja bankowa przygoda.