reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Mała fasolka już rządzi....myślałam że jestem silna baba z silnym organizmem...., że mnie nie dotyczy plamienie branie lekarstw.....
a tu proszę:"na kogo wypadnie na tego bęc!"
Nie uleżę, wzięłam tą tabletkę położyłam się na 30 min i wstałam, oszczędzam się , żadnych gwałtownych ruchów ale niech mój lekarz sam sobie leży!:eek:
Jak mam to robić przy dziecku które ma 100000 pomysłów na sekundę-a mąż odpada bo musi pilnować biznesu i pracowników:zawstydzona/y:
Czekam na ten poniedziałek, czas wolno ;leci dopiero godz 14....
Bazylio lekarz nie przyjedzie przecież nie weźmie ze sobą usg i sprzętu(bo przecież na dotyk nie wyczuje co jest nie tak:no: muszę być cierpliwa...
odezwę się wieczorem w pon bo mąż będzie potrzebował kompa i jutro cały dzień nie znajdę chwilki więc się nie martwcie...buziaki
 
udało mi się zajrzeć do was jest kiepsko bez zmian nie ustaje, babcia ma jutro imprezę i wszyscy jej pomagają szykować a ja mam jej jeszcze dziecko wcisnąć? do drugiej babci cały dzień drogi....więc też odpada.
Właśnie się zjechały szwagierki i im powiedziałam o ciąży-ucieszyły się(miałam z tym poczekać do wizyty do poniedziałku ale musiałam powiedzieć wcześniej)
i się zajęły młodą,:-D;-)
Dziewczyny jak wy macie fajnie, cieszcie się! wolałabym już wymiotować niż plamić-zrozumiałe:-( ja się boje iść do wc zrobić siusiu bo nie wiem co mnie tam czeka...:no: dobra psuje wam tu aurę piszcie co u was jak się czujecie co zjadłyście?:-p:laugh2: to mi pomaga oderwać się od czarnych myśli. buziaki! tydzień po tygodniu zleci dotrwamy!!!!(co to jest 40 tygodni?:-pdla nas?:) )
 
Marika wierz mi ja też bym milion razy bardziej wolała "łączyć się z Wisłą" cały dzień niż plamić.

Pusto tu dzisiaj, chyba weekend rodzinnie spędzacie. :-)
Do jutra!
 
Marchewa musisz. Dopóki ciąża nie jest zaawansowana musisz.
Dopiero jak widać brzuch ciążowy, (gdzieś czytałam coś o 6 miesiącu ciąży), bo wtedy pas przechodzi przez brzuch i w razie hamowania mógłby przygnieść.
Na razie pas o nic nie haczy.
Ja zapinałam pasy przez całą ciążę, jednak zawsze w razie wypadku, kolizji, pas mnie złapie, jest większa szansa, że przeżyję i ja i dziecko, które chronią wody płodowe.

Tak w ogóle to witam w niedzielny poranek!

Marika jak dziś sytuacja na froncie?

Jak się czujecie? Macie jakieś plany na niedzielę?
 
Czytałam ze dziewczyny w bardziej zaawansowanej ciazy zapinają pas pod brzuchem, zeby nie uciskał, ale byl. Wydaje mi się to sensowne - to głupota nie zapinac pasa, wtedy nawet najzwyklejsza stłuczka moze sie zle konczyc.
Spalam wczoraj cały dzien wiec dzisiaj jakos rześko. Jeść! :-)
Miłej niedzieli
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry