reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Witaj evi życzymy ci szczęśliwych (bez komplikacji)9 mcy w naszym gronie;-)
Lila u nas w wigilię znajomy przebierze się za gwiazdora, nie wiem co kupić córci, ona ma tyle lalek, samochodzików i przeróżnych bajek i zabawek że ja nie wiem...i tak to wszystko leży w koncie:szok:
 
reklama
Evi25 witaj!

Lila u nas jest Św Mikołaj, ale go nie widać bo przychodzi nocą i zostawia prezenty obok łóżeczka ;-) Taka była tradycja u mnie w domu, tak zamierzam z Szymkiem zrobić.
Dostanie dużą paczkę klocków, dywanik z ulicami, a na Gwiazdkę krzesełko i stoliczek z Ikei.
 
Hej!!! Widzę że kilka z Was już jest mamami, ja po raz pierwszy, mam nadzieję że będę mogła się Was radzić w pewnych sprawach. Ja właśnie jutro wizyta u gina, trochę się obawiam,bo zmieniam lekarkę, bo ta co do niej ostatnio trafiłam to była pomyłka i teraz trochę mam pietra jak teraz będzie. Jadę prywatnie bo oczywiście do końca roku na Kasę nie ma szans, niby tamta u której byłam wcześniej mówiła ze wszystko ok, ale mam jakieś trochę złe wyniki moczu i dziwny śluz i boję się, jestem teraz przewrażliwiona i boję się jak tylko coś mnie zaniepokoi, wiem ze to źle ale tak chyba jest zawsze, a szczególnie podczas pierwszej ciąży. Ale jutro będę wszystko wiedzieć.
 
Ja tylko na moment,bo ide jesc i nie nadrobilam. Nie miaalm usg!!!!!!!!!!!!! :wściekła/y: Ja sie chyba nie doczekam w tej ciazy, no!!!No ile mozna!!Umowiula siew ze mna na samo usg w nastepny poniedzialek na 9:wściekła/y: Ogolnie bardzo fajna, mila, chyba nawet lepsza od tamtej., ale tak, u tej mam usg 11, a u tamtej wizyte i byc moze usg 19 i nie wiem juz sama czy tak czesto mozna :baffled: I ktora wybrac, chyba zadecyduje po usg. Ech...I znow tydzien czekania,no psia mac!!!!!!!!!!!
 
Paula, Lilu, Marika dzieki za slowa otuchy. Ide na usg w srode prywatnie i wtedy wszystkiego sie dowiem. ja tez bylam strasznie oburzona ze nie zrobili mi usg w szpitalu- widzicie angielska (a raczej londynska) sluzba zdrowia wcale nie jest lepsza od polskiej a nieraz nawet wydaje mi sie ze gorsza...Ale dzwonilam do mojego prywatnego lekarza i on w snumie powiedzial mi to samo- ze nie ma tu co ratowac, bo plod sie nie rozwilal dobrze i stad to poronienie. a krwawienia nie ma co stopowac bo to ma sie naturalnie oczyscic...Tlumaczyl ze poronienia zdarzaja sie 1 na 5 kobiet w ciazy i ze to naturalna sprawa, nie ma czym sie martwic. Po prostu nastapil jakis blad genetyczny czy cos takiego, tak mi tlumaczl...
jescze raz zdrowka zycze kobitki!
 
:sick: Malvina jest mi przykro z twojego powodu, miejmy nadzieje ze bedzie dobrze!!!!!!! trzymam kciuki za twojego maluszka:yes: badz dzielna!!!!!
.... a ja ide do lekarza za tydzien, zobaczymy co mi powie????poki co nic specjalego nie czuje, jedynie po obiedzie czuje sie wypchana:baffled: i nic poza tym... cytryny jem ale juz nie wtakich ilosciach. aaaaa i codziennie rano mam bardzo spuchnieta twarz i dlonie:eek: dziwne????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry