reklama

Lipcowe mamy 2015

reklama
Dzień dobry nocne marki. Ja spałam od 21:30 do 6, trzy razy na siku, ale mnie dzieci tak urobiły, że w zasadzie od razu zasypiam. Wiem, że przy maluszku też tak będzie;) w razie czego będę się zaraz po dzieciach kładła o 20:30, bo jednak bez minimum 8 godzin snu to ja nie funkcjonuję za bardzo, a przy trójce maluchów trzeba mieć dużo cierpliwości.

Ostatnio byłam u przyjaciółki tej z Torunia. Ona ma dwóch synków rok i 3 lata. Młodszy wstaje 5:30 i ona z nim. Przyjaciółka kładzie się 22-23 i w nocy karmi jeszcze i się totalnie nie wysypia. Potem cały dzień się męczy i sobie nie radzi i myślę, że to przez to niewyspanie właśnie. Próbowałam ją przekonać żeby się kładła o 21, mam nadzieję, że się zmobilizuje:)

Miłego dnia.
 
przeraziłam się tym różowym śluzem, ale wyczytałam już, że to normalne tuż przed porodem. jak się dziś nic nie rozkręci, to jutro i tak miałam iść na IP.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry