reklama

Lipcowe mamy 2015

Nikita trzymam kciuki, żeby Was wypuścili.

Ja zapomniałam do tego dodać, że stopy to już mam tak opuchnięte, że jak idę to mi się trzęsą. Jakaś makabra.
 
reklama
Ja po ktg,lekarka powiedziała,że dawno tak niegrzeczneho dziecka nie było,mała cały czas kopała sprzęt.Podczas ktg zapisały się dwa mocniejsze skurcze,jak chcem doczekać terminu cc to mam odpoczywać
 
Asia, gratulacje :)!!!

Straszne te burze, o których piszecie...u mnie też cos nad ranem postraszyło,ale na tym się skończyło. teraz zaczyna padać deszcz, to znowu robi się przyjemnie chłodno :).w sumie przyda się trochę deszczu, bo moje podwórko wygląda normalnie jak step :(....
a jeśli chodzi o jakiekolwiek postepy a akcji, to póki co odczuwalnych brak :). strasznie twardnieje mi brzuch co jakich czas,może to takie skurcze, które powolutku rozwierają szyjkę...sama nie wiem.może jutro rano przejdę sie do por. K na KTG i zobaczymy czy coś się tam pisze :)
 
Ostatnia edycja:
To ja tradycyjnie zacznę od złożenia gratulacji dla nowych mam lipcowych!

Ja dzisiejszej nocy nie przespałam zbyt dobrze. O ile wcześniej nie miewałam z tym problemów, to teraz już nie wiem jak mam leżeć, żeby było dobrze. Każde przewrócenie z boku na bok sprawia, że czuję się jak waleń i absurdalnie boję się, że moje pozycję dla dziecka nie są wygodne. Sikam w nocy co godzinę, brzuch coraz częściej twardnieje... No i ten kłujący ból w dole- to chyba szyjka? coraz częstszy. Pod koniec dnia czuję się jakbym przeszła tatry z wielkim plecakiem. Chociaż tyle, że tych strasznych upałów już nie ma.
Co do prowadzenia samochodu- moja też się rozkopuje gdy jedziemy, autem- pytanie czy to oznaka jej radości, czy przerażenia ? :P hehe

Mimo tych wszystkich niedogodności, trudno powiedzieć, czy już mi się śpieszy, czy nie. Między nami mówiąc to jako debiutantka boję się tej odpowiedzialności już do końca życia, boję się tego jak się zmieni teraz wszystko i czy dam radę.
 
Mimo tych wszystkich niedogodności, trudno powiedzieć, czy już mi się śpieszy, czy nie. Między nami mówiąc to jako debiutantka boję się tej odpowiedzialności już do końca życia, boję się tego jak się zmieni teraz wszystko i czy dam radę.

To chyba nie tylko lęk debiutantki ;).mimo,że mam już córę też strasznie boje się tego jak znowu zmieni się moje życie...a teraz dodatkowo boję się jeszcze jak Natasza zniesie pojawienie się brata...całe życie coś ;)
 
Gurek ty miałaś dzisiaj wizytę?

Miq to dobrze ze ciebie puścili. To teraz odpoczywaj dużo. Dlaczego będziesz miała cc?

Huskyrescue ja też bym chciała mieć to już za sobą ale tak jak ty boje się czy dam radę z dwójką. Napewno damy rade jak nie my to kto? :D to twoja pierwsza ciaza?

Ale miałam dzisiaj powera posprzątalam se :) brzydka pogodę dzisiaj mamy co chwile pada... teraz odpoczywam popijając zimną kawkę :D
 
Husky nie jesteś sama ja też się boję jak to będzie w końcu nasze życie całkowicie się zmieni ale w gruncie rzeczy myślę że na lepsze :-)
U mnie spanie to też masakra ciężko się przewracac z boku na bok spojenie boli duszno zgaga i z 10 razy siku :-D
 
reklama
Gurek ty miałaś dzisiaj wizytę?

Miq to dobrze ze ciebie puścili. To teraz odpoczywaj dużo. Dlaczego będziesz miała cc?

Huskyrescue ja też bym chciała mieć to już za sobą ale tak jak ty boje się czy dam radę z dwójką. Napewno damy rade jak nie my to kto? :D to twoja pierwsza ciaza?

Ale miałam dzisiaj powera posprzątalam se :) brzydka pogodę dzisiaj mamy co chwile pada... teraz odpoczywam popijając zimną kawkę :D

W pierwszej ciąży zagrażająca śmierć płodu - małej serce stanęło z niewiadomych przyczyn i cc 5 min,lekarze nie znają przyczyny i nie chcą ryzykować :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry