P
pani.olga
Gość
no ja w środę w nocy pojechałam na IP i na KTG zero skurczów, a w piątek wieczorem regularne i w sobotę Olaf już był z nami (;
też się boję tych zmian, że nie dam rady, że nawet spokojnie prysznica nie mogę wziąć jak jestem sama z małym w domu, a w ciąży to miałam mnóstwo czasu na wszystko i mogłam sobie pospać jak człowiek, na zakupy szybko wyskoczyć, a tu tyle nowych obowiązków... no przeraża mnie odpowiedzialność i to, że to już na zawsze.
też się boję tych zmian, że nie dam rady, że nawet spokojnie prysznica nie mogę wziąć jak jestem sama z małym w domu, a w ciąży to miałam mnóstwo czasu na wszystko i mogłam sobie pospać jak człowiek, na zakupy szybko wyskoczyć, a tu tyle nowych obowiązków... no przeraża mnie odpowiedzialność i to, że to już na zawsze.