reklama

Lipcowe mamy 2015

reklama
Eva87 gratulacje!

U nas bez zmian. Ciśnienie mierzę i jest w normie. Jutro jadę na ktg do szpitala - biorę torby na wszelki wypadek.

Dziś w nocy nakryłam męża jak ukradkiem się wymykał z łóżka z poduszkami i swoją kołdrą, na moje pytanie co robi, to powiedział, że idzie spać do salonu bo tak chrapię i sapię, że on spać nie może :zawstydzona/y: Czuję się jak wielki, napuchnięty, charczący i spocony wieloryb :baffled:
 
Dziękuję wszystkim za gratulacje! :)

I jak odczucia po tej oksytocynie??
Powiem Ci, że po tej oksytocynie to był jakiś koszmar! Ból niewyobrażalny, chwilami myślałam że nie dam rady przetrwać kolejnego skurczu.
Ale ponieważ jest to mój pierwszy poród, to nie mam żadnego porównania (jak to by było bez oksytocyny) :-)
Może widocznie tak to natura wymyśliła, że ma być aż tak strasznie :-) ale potem wielka radość przytulic maluszka :)
Inna opcja - że okazałam się mało odporna na ból.

Może któraś z Was ma porównanie z oksytocyną vs. bez oksytocyny ?
 
Eva gratuluję :-)
Mała zasnęła. Funkcjonujemy już same, bo M. dziś poleciał na cały tydzień do pracy we Wrocławiu.
Patrzę na aukcję z pasami poporodowymi. Lepsze na rzep czy na fiszbiny i czy w ogóle da się w tym chodzić gdy jest tak ciepło?
 
Eva gratuluję :-)
Mała zasnęła. Funkcjonujemy już same, bo M. dziś poleciał na cały tydzień do pracy we Wrocławiu.
Patrzę na aukcję z pasami poporodowymi. Lepsze na rzep czy na fiszbiny i czy w ogóle da się w tym chodzić gdy jest tak ciepło?

ja chciałam ten teresy czy jak mu tam, ale opinie ma kiepskie, podobno się roluje bardzo. masz jakiś na oku?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry