reklama

Lipcowe mamy 2015

Ja przez pierwsze 5 dni nie miałam żadnego problemu z sutkami a teraz masakra.. w prawego sutka mała mnie tak ugryzla ze aż krew poleciała i od tego czasu armagedon jak się mała wsysa to aż mi się kiszki wywracaja :( ciągle boli ta prawa strona.. i co najgorsze jak mała wstanie to właśnie ta piersią musze ja nakarmić :o
 
reklama
My od wczoraj już w domku jesteśmy :D

Jak długo wasze maluszki nie dały się odłożyć? Cały dzień na rękach i to najlepiej u męża :D nie pamiętam jak to było u pierwszej córci
 
Mnie tylko trochę bolą sutki przy karmieniu, ale nie wiadomo co będzie dalej, bo dopiero dziś laktacja ruszyła na dobre i karmię co 2-3 godziny.
Stosuję też Maltan - polecam :)
 
Husky:) na weselu gadałam z koleżanką, urodziła bez wywoływania 2 tygodnie po terminie, tego samego dnia którego miała się zgołosić na wywoływanie:) Rodziła w tym samym szpitalu co ja. Ja jutro mam KTG w szpitalu.
 
Nie no.. masz racje, trzeba się uzbroić w cierpliwość po prostu. Ciągle liczę, że natura działa i wie co robi, tylko tak głupio się czeka, bo nie znasz dnia, ani godziny. Chciałabym urodzić naturalnie ze swoją własną oksytocyną ! ;)
 
reklama
Ja dziś byłam w szpitalu. U mnie dalej na poród się nie zanosi. Młoda juz nie jest nawet na szyjce, tylko z boku, u mnie wszystko pozamykane, ktg ok, usg ok - wody w normie, łożysko super, przepływy tez. Chyba ciaza jest jeszcze młodsza niż wynika z I usg. Nie ma póki co przesłanek żeby ją kończyć. Mam robić ktg w medicover i w piątek znowu kontrola w szpitalu. Chyba się zapisze do sierpniowek :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry