klaudia81.81
Fanka BB :)
Rk. To nie była łatwa decyzja, bo traktowalismy in vitro jako ostateczność. Najpierw były nieudane stymulacje, inseminacja.
Najwazniejsze ze sie udalo :thumbup:
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Rk. To nie była łatwa decyzja, bo traktowalismy in vitro jako ostateczność. Najpierw były nieudane stymulacje, inseminacja.
Rok. To nie była łatwa decyzja, bo traktowalismy in vitro jako ostateczność. Najpierw były nieudane stymulacje, inseminacja.
Dziewczyny jak zareagowały wasze połówki na wieści że zostaną tatusiami? I za pierwszym razem i jak u części przy kolejnych ciążach?![]()

Niby mam szerokie biodra, duży próg bólu itd., ale wydaje mi się że najwięcej zależy od nastawienia. Rodzenie dzieci odbywa się od 20 000 lat kazdego dnia, dziesiątki razy na godzinę, na całym świecie, w szpitalach, domach, chatach, w dżungli i w igloo. To jest cykl życia, to jest normalna sprawa, każda matka przez to przechodzi i jakoś się żyje. Nie traktowałam porodu jako olbrzymiego trudnego problemu, tylko jako przygodę, wyzwanie, było mi w zasadzie przyjemnie:-) I jaka fajna nagroda! Żywa laleczka do zabawy


Rok. To nie była łatwa decyzja, bo traktowalismy in vitro jako ostateczność. Najpierw były nieudane stymulacje, inseminacja.
wiecie czym chciałam się podzielić poczułam się dzisiaj staro... pierwszy raz w życiu
siedzę w poczekalni, obok mnie kobitka z karta ciąży i jej pesel zaczynający sie od 95...
a ja rocznik 83... wiem, że mamy starsze mamusie na forum ale ja sie dzielę spostrzeżeniem, że jakoś sobie uświadomiłam że ja już nie pierwszej młodości... ;-)