Misia jakimiś zarazkami czy coś to się nie martw, takie ubranka w sumie chyba powinny leżeć bez woreczków w szafie, żeby przesiąkły domem. Ja teraz mam takie bardziej wyluzowane podejście, bo sama mam pięciolatkę w domu i ona ma lalki, które idealnie ubiera się w różne ubranka czy kocyki dzidziusia
Aha dobrze że masz już plan i możesz się przygotowac, super z datą CC

nie dziwię się że mama zachwycona
Tea podziwiam, że dajesz radę z taką gromadka bez męża i do tego jeszcze tylko kłopotów zdrowotnych doszło i zajęć dzieciaczków. Dobrze, że już chociaż ta rehabilitacja się skończyła, to masz mniej na głowie. A jak postępy po rehabilitacji, już synek ładnie chodzi?
Ja mam ogromne ciśnienie na słodkie, wczoraj zjadłam kremowke i ciasto z galaretką,dzisiaj nic, ale już mam plan, że jak pójdę po core do przedszkola, to coś słodkiego dokupie
