reklama

Lipcowe mamy 2017

Pola zdrowka dla ciebie i corki :-)

Ola chcialam napisac ze cie rozumiem.... Moj pierwszy porod skonczyl sie po 50 godzinach cc.... Dlugo sobie wyrzucalam ze nie dalam rady... O psychologu myslalam ponad rok temu jak sie okazalo ze przez 2 mc chodzilam z nie rozpoznan ciaza pozamaciczna ,pekniety jajowod przyrosl do jelita tylko dlatego sie nie wykrwawam... Swiadomosc ze moglam wtedy zejsc byla strasza caly czas myslalam o moim synku... Tylko ja wtedy moglam wrocic do pracy i nie myslec o tym... Tylko dlatego jakos sobie poradzilam. Piszesz ze chcialas drugie, mysle ze dopiero za jakis czas powinnas o tym pomyslec, skosultowac z dobrym lekarzem i podjac decyzje. Teraz rzadza toba emocje i zle wsplomnienia. Jesli chcesz skorzystaj z pomocy na pewno dobrze ci to zrobi :-)
 
reklama
Emol fajnie, że masz mamę krawcową, jest przynajmniej od kogo się nauczyć J

Ola W. najważniejsze, że masz obok kochanego synka, nieważne czy sn czy cc. Na tym się powinnaś skupić i cieszyć się każdym dniem, łapać chwile, bo szybko zleci i duży kawaler z niego będzie. On i tak Cię kocha i będzie kochać, nie będzie go interesowało jak go urodziłaś.

Moja Gwizda katarek załapała, mam nadzieję, że szybko przejdzie i nic z tego się nie rozwinie. My zrobiłyśmy sobie dzisiaj krótki spacerek, bo czekałyśmy, aż zdjęcia nam wywołają. Taka piękna pogoda, że aż żal było nie korzystać. W ogóle to Lidka już nie płacze na rehabilitacji, mam nadzieję, że już tak zostanie. Jestem z niej dumna :*
 
A ja się znów rodząc sn prosiłam lekarza o cc ;-) no ale nie posłuchał i w końcu po 15h urodziłam... na porodówkę wchodziłam bez rozwarcia i położne twierdziły że pewnie trafię na patologie i tyle, przesadzam że rodzę :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry