Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Aniek dobrze że lekarza na dziś umówiłas, zabierz to że sobą i pokaz.Hej dziewczyny ja na chwilkę.
Przepraszam że o sobie, ale potrzebuję porady od was.
A więc sprawa wygląda tak.
W nocy coraz bardziej bolał mnie ten brzuch z takiego bólu na okres przeradzał się w ból jak porodowy, nie miałam gorączki. Poczułam jak wyskoczyło coś ze mnie, poszłam do ubikacji. Na podkładzie był ogromny skrzep. Umyłam się zmieniłam podkład, ubieram się i zrobiło mi się słabo, znów coś ze mnie wyskoczyło. Tym razem oprócz skrzepu i takiej ciągnącej wydzieliny coś jeszcze. Coś wielkości dużego orzecha włoskiego o stałej, zwartej strukturze,jak kawałek surowego mięsa. Po momencie ból brzucha zmniejszył się o połowę i stopniowo do rana malał. To coś spakowałam do pojemnika i do lodówki, zrobiłam też zdj. Dziś idę wieczorem do lekarza, myślicie że powinnam to coś zabrać, czy nie ma takiej potrzeby??
Słowo daję gdyby nie to że jestem po połogu, była bym 100%pewna że poroniłam, okropne to było. teraz mnie nic nie boli, ale dalej mam krwawienie.
Wybaczcie że tak ze szczegółami.
Ja właśnie wykupilam. Mnie ściąganie szwów tak skrzywiloPumelova jak pisałam mi gin te Cerazette przepisała, ale jeszcze nawet nie wykupiłam. Najpierw muszę się psychicznie przemóc [emoji23]
Sle jedyne co mówiła to że plamienia mogą być.
Kurcze, poród porodem ale to szycie krocza mnie tak skrzywiło, że schizowałam żeby zaaplikować globułkę.. <głupia ja> [emoji23]
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
Imtegral niewiele sie udzielam,ale podczytuje jak tylko moge ale Twoj,post jest wołaniem o pomoc i nie mogla go zostawic bez odpowiedzi.Hej mamusie.
Dawno mnie nie bylo i nie ma mocnych zebym nadrobila. Mam ogromny problem. Musze zakonczyc laktacje. Nie przez wzgledy zdrowotne tylko przez naciski otoczenia. Moja mala ostatnio wisi caly czas na cycu. Padla propozycja od poloznej zeby podac jej mm zeby wiecej spala. I tak moj R to podlapal i skusulam sie na jednorazowa akcje zmm. Potem bylo juz tylko gozej. Padla propozycja zeby odciagac pokarm i podawac malej w butelce. Nie mialam wyboru, musialam sie zgodzic. Jede dzien tak przetrwalam. Po kilku dniach efektywnego karmienia znowu z piersi mala przez kolejnych kilka dni byla marudna i wisiala na cycu. Zaczely sie kolki( ma juz 6 tygodni). Dostala uczulenia na cos co zjadlam. Pojechalismy z nia do lekarza i pani doktor stwierdzila ze mala jest przekarmiona i koniecznie trzeba ja karmic nie czesciej niz co 2,5-3godziny. To bylo straszne. Moj stwierdzil ze nie wiemy ile ona tak naprawde je wiec znowu mam sciagac pokarm i podawac w butli. Tak tez robilam. Dzis jest trzeci dzien tej meczarni i okazalo sie ze mala po zjedzeniu mojego mleka jest czesciej glodna niz po mm. Miala podane mm wczoraj jedna porcje i dzis rano po kolejnej ladnie przespala 3 godziny. Potem dostala moje mleko i juz nie spala do nastepnego karmienia gdzie znowu dostala mm. Teraz spi juz 4 godzine. Moj podja decyzje ze przechodzimy na mm. Jestem zalamana. Nic do niego nie przemawia. Tak przeciez bywa z kp. Dzieci wisza na mamie... Jak jest im zle to tak sie uspokajaja. Od dwoch dni mala nie jadla z piersi a ja sie czuje z tym fatalnie. Chodze i rycze. Ma. Mnustwo mleka. Jedne sciagniecie to 160 lub 180mlilitrow. Moja matka twierdzi ze jestem masochistka ze chce karmic. Ona nie mogla sie doczekac az mina te trzy miesiace i juz nie bedzie musiala. Nie mam w nikim wsparcia. Musze zatrzymac jaltacje a wcale tego nie chce. Ratunku
Napisane na LG-D722 w aplikacji Forum BabyBoom