reklama

Lipcowe mamy 2018

Niestety nic bez recepty nie znam...
Mnie gin zalecił Macmiror, ale ja mam dość porządną infekcję i upławy :(
Zacznę brać jak się wylecze z tej infekcji...

0d1yrjjgtd95fou3.png
Jutro zadzwonię do rejestracji i zapytam czy można przyjść tylko po receptę bez konieczności płacenia za wizytę tym bardziej, że nie ma mojego lekarza bo wylądował w szpitalu.
 
reklama
Narazie spokój i oby już było spokojnie. Narazie sprawdzam na ile faktycznie mogę sobie pozwolić [emoji5] wczoraj krótki spacer, dzisiaj włosy [emoji5]
Trzymam kciuki, żeby tak zostało :)
Ja też tak sprawdzam ;) raz coś uszyłam, raz ugotowałam, itd. Lekarz na ostatniej wizycie pozwolił mi wracać powoli do jako takiej aktywności, ale właśnie bardzo powoli, stopniowo, itd, no i nie mówimy o aktywności w stylu bieganie...
Spacer u mnie musi poczekać, bo z takim katarem nie ruszę się, domu..

0d1yrjjgtd95fou3.png
 
reklama
Cześć dziewczyny...
Jestem jeszcze bardziej zla niż wczoraj. A dlaczego? Bo znowu nie ma wody... Same przekleństwa mi ślina niesie na język. Wodociagi dopiero niedawno przejęły naszą sieć, nie znają jej ani nie dostali dokumentacji. Szukają kolejnego wycieku, lecz nawet nie wiedzą gdzie szukać... Ostatnio wodę przywrócili po 31h, była 8h i znowu nie ma... Dobrze, że chociaż zmywarkę zdążyłam puścić
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry