Mi się prawdę mówiąc nie podoba żadne dziewczęce imię. Gdybym już musiała wybrać to po głowie chodziła mi Hania. Ewentualnie podobają mi się jeszcze imiona Inga i Olga, ale na Ingę nie zgodzilby się mąż, a Olgę ma siostra męża. Ale żadne z tych imion nie przemawia do mnie na 100%. Będziemy mieć Paulinkę bo tak wybrał syn

Na początku to imię było dla mnie neutralne - ani mi się podobało, ani nie podobało. Teraz się już przyzwyczaiłam, osluchalam i mówimy do brzucha po imieniu, więc już czuję że to właściwe imię