reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Jakoś mi dziwnie mówić do brzucha, nie wiem czemu bo bardzo bym chciała nie mieć z tym problemu, ale spróbuję :) Mnie tak opętało jeszcze nim zaszłam w ciąże Lilianna a jak już zrobiłam test to nagle tak jakby zrobiło mi się obojętne i z dnia na dzień zaczęłam myśleć o brzuszku, że to on :)
U mnie to nie jest typowe mówienie do brzucha bo mi też z tym głupio :) Raczej chodzi o to, że np mówię, że "to kupiłam dla Paulinki", albo syn snuje wizję co będziemy robić z Paulinką. Mąż czasem złapie mnie za brzuch i mówi "Co tam Paula"? I to wszystko sprawia, że się imię osluchalo :)
 
Mi połowa imion nie pasuje z tego względu, że źle mi się kojarzą a drugie pół jest u znajomych czy rodziny [emoji23] żeby to było takie łatwe [emoji849] mi od samego początku chodzi po głowie Gabrysia ale mój K nie jest przekonany. Jak On nie przekona mnie do innego imienia albo nie wpadnie mi jakieś do głowy to zostaje przy Gabrysi.
Gabrysia też jest fajne. I dobrze mi się kojarzy, miałam w klasie w LO jedną i była bardzo ładna i sympatyczna :)
 
U mnie to nie jest typowe mówienie do brzucha bo mi też z tym głupio :) Raczej chodzi o to, że np mówię, że "to kupiłam dla Paulinki", albo syn snuje wizję co będziemy robić z Paulinką. Mąż czasem złapie mnie za brzuch i mówi "Co tam Paula"? I to wszystko sprawia, że się imię osluchalo :)
To u nas też to tak mniej więcej wygląda. Ja często mówię "Groszek" tak się jakoś osłuchałam z tym już i wydaje mi się to naturalne :) M za to mówi np "dla Remika". On ogólnie tylko tego zdrobnienia używa.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry