reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Rany co ja teraz przeżyłam. Idę siku, patrzę - majtki całe w świeżej krwi. Zawał na miejscu!!! Na szczęście szybko zlokalizowalam źródło problemu. Pamiątka z 1 porodu - hemoroid. Postanowił sobie niepostrzeżenie wyjść i od razu krwawić! Uff...
 
Eh ja jestem rozpieprzona wewnetrznie na całego tak mi żal naszej Oliwki że szok :( i ogólnie samopoczucie bez zmian :( muszę jakos wewnętrznie się poukładać niewiem czy też do tego pogoda , hormony czy co ze mną nie tak ehhh brak mi słów już dla samej siebie a jak Ty się masz ?:)
mnie ostatnia poprawa i mozliwosc chodzenia dodaly skrzydel ... ale Oliwke to wciaz mam w glowie...
Ty staraj sie jednak znalezc cos co Cie uraduje bo paskudnymi myslami niczego nie zmienisz tylko ciezko zyc .... ja mialam depreche jak sie dowiedzialam o ciazy teraz nawet zmartwienia czy obawy az tak mnie nie doluja ale przyznam Ci ,ze jak kazali lezec to bylo znowu ciezkoooo...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry