Moja siostra miała w ciąży wysokie ciśnienie.. Wszystko było dobrze do pewnego dnia, zmierzyła ciśnienie i się zaczęło... Strasznie spuchła, miała stan przedrzucawkowy ale już z mocnymi drgawkami.. Sama wyzwałam pogotowie.. To było straszne, cała sina trafiła do szpitala w 27tc.. Niestety nie udało się uratować jej sybka i Aronek zmarł.. Urodziła naturalnie, po porodzie zrobiła badania i okazało się że gdyby brała heparynę byłoby dobrze. Ale kto to mógł wtedy wiedzieć. Nikt nie robi badań na zapas... Tak więc razem z siostrą miałyśmy przykre doświadczenia straty dziecka.. Ja zdecydowałam się szybko na kolejne po stracie bo już po 4 mc byłam w ciąży a u niej minęły 2 lata i nadal się boi bo zagrożone było jej życie... Później lekarze walczyli o nią.. Masakra nikomu nie życzę, sama codziennie mierze ciśnienie ale ja mam w drugą str bardzo niskie
27.06.17 Anastazja [*]
Z miłości Nam dana - nigdy niezapomniana <3