reklama

Lipcowe mamy 2018

Ja też padam na twarz... Ogarnęłam połowę mieszkania, zostaje druga połowa - żeby zdać je w dobrym stanie, popakowałam resztę rzeczy, zrobiłam ostatnie pranie, wstawiłam zupę, poodkurzałam w szafach / szufladach, pościerałam kurze z półek, parapetów a jeszcze będę musiała zanieść resztę rzeczy w kartonach do auta ale to już jutro bo już dziś nie mam siły a dopiero 14... Mam nadzieję że nie zaszkodze sobie ani maluszkowi :(

Nikt niestety za mnie tego nie zrobi ehhh... W końcu usiadłam bo już mnie brzuch i plecy bolą... Dość na dziś ewidentnie

Szkoda, że nie ma kto ci pomóc, nie powinnaś tego robić sama :(

A nie możesz rozłożyć tego na parę dni więcej? Choćby sprzątania itd?
 
reklama
Szkoda, że nie ma kto ci pomóc, nie powinnaś tego robić sama :(

A nie możesz rozłożyć tego na parę dni więcej? Choćby sprzątania itd?
Mam czas do Nd rano, dlatego na dziś koniec. Właśnie rozmawiałam z M i powiedział że absolutnie mam nic nie nosić do auta że zadzwoni po jakiegoś kolegę i przyjedzie i mi zapakuje wszystko.. Ufff
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry