reklama

Lipcowe mamy 2019

Kp to mleko mamy, żywe, do tego składniki leczące, wspierające - wiadomo, inne ssaki się odstawia jak najbardziej. Reszta jak wyżej.
Z tym, że np. u nas musieliśmy ograniczyć leki do minimum, nie dawali sobie wcisnąć.
Oby szybko było lepiej.
Rzyganko to dla mnie chyba najgorsza opcja z tych wszelkich przedszkolni-wirusowych ustrojstw, innych się nie boję :p :p

Dla mnie rzyganie to jest tez najgorsza z najgorszych opcji. Mieliśmy to raz i byłam tak zestresowana że szok.
 
reklama
Umówiłam się na wizytę na 5.12. Niestety prywatnie ale to już będzie 8tc. NFZ mam 19go. Ten sam gabinet więc luzik. Choc nadal szukam czegos bliżej. .. Najwyzej pozniej sie przeniosę.
 
Ile u was dziewczyny kosztują prywatne wizyty? Ja do tej pory płaciłam 150 ale mój gin wyjeżdża do Stanów i szukam nowego też zamierzam chodzić w szpitalu na NFZ i prywatnie
 
Ile u was dziewczyny kosztują prywatne wizyty? Ja do tej pory płaciłam 150 ale mój gin wyjeżdża do Stanów i szukam nowego też zamierzam chodzić w szpitalu na NFZ i prywatnie

Ja płace 150 zł i zawsze fotel +usg. Dzisiaj mam pierwszą wizytę w tej ciąży i zobaczę czy czasem cena sie nie zmieniła A na NFZ będę chodzić do mojej przychodni. Muszę sie jeszcze tam umówić.
 
Cześć dziewczyny, witam się i ja :)

wprawdzie chciałam ujawnić się dopiero po kolejnej wizycie, ale zaczęłyście pisać o zamkniętej grupie, więc nie mogę dłużej zwlekać, a podczytuję Was od samego początku. Jestem po stracie w 8/9 tyg. w czerwcu tego roku, więc teraz nie pozwalam sobie jeszcze na pełną radość i czekam z niepokojem na rozwój wydarzeń. Póki co byłam na badaniu w 6t+6 i mamy 8,3 mm szczęścia oraz bijące serduszko :) mam nadzieję, że dalej będzie tak samo dobrze. W domu mamy kochaną 7-latkę, ale zapragnęliśmy 2-giego malucha :)

W poniedziałek kolejna wizyta, to będzie 8+0 więc taki trochę newralgiczny moment dla nas, jeśli maluszek ładnie urośnie do tego czasu i serduszko będzie pięknie pikało, to może uwierzę, że wszystko będzie już tylko dobrze.

Jestem na zastrzykach z heparyny i acardzie, więc w tym temacie jak coś służę pomocą.

Mdłości mi na szczęście towarzyszą, właściwie to się z nich cieszę, bo ostatnio ustały, zanim się na dobre rozhulały. Chodzę do pracy, więc muszę sobie jakoś z nimi radzić. U mnie wystarcza regularne jedzenie, a nawet ciągłe podjadanie. Nie mam zbyt apetytu, ale jeśli tylko dopuszczę do głodu i ssania w żołądku to wiem, że już koniec, więc zawczasu coś tam zawsze podjadam. Teraz waśnie ciasteczka maślane z piekarni ;)

Wszystkim Wam życzę spokojnych ciąż i wspólnego dotrwania do lipca :)
 
reklama
Hejka dziewczyny ja wracam już do was i mam nadzieję teraz być na bieżąco.
Powiem Wam że przez tą stratę u siostry to strasznie się boję i każde kłucie czy inny niepokojący obiaw doprowadza mnie do szału i strasznie się stresuje.

A co do wizyt to powiedzcie jak traktujecie te wizyty bo ja też chodzę prywatnie ( płacę 220 zł z usg) ale zapisałam się też na NFZ że względu na darmowe badania najbardziej. Zakładacie dwie karty ciąży ? Mówicie lekarzowi że chodzicie do innego ?
Miłego dnia kobitki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry