reklama

Lipcowe mamy 2019

Co do pytania co lepsze - cc czy sn.. Indywidualna sprawa. Każda odczuwa inaczej. Ja rodziłam dwa razy sn. Pierwszy poród był naprawdę ciężki. Nie miałam nigdy cc ale po tej laparotomii stwierdziłam, że nigdy w życiu nie chciałabym mieć cc. To była jakaś masakra a przecież nie miałam przecinanej macicy i nie musiałam zajmować się noworodkiem.
Ja się nie boję bólu porodu SN czy ile to będzie trwać. Ja się boję że coś się stanie dziecku. Mimo mojej wagi mam dość wąskie biodra a i nastawiam się na duże dziecko bo cukrzyca i my wysocy. Poporstu się boję że się udusi albo polamie czy uj wie co.
Ból nie ma tu nic do tego. Po prostu chce bezpiecznie dla dziecka urodzić.


Dziewczyny czy męczą was skurcze? Ja mam takie skurcze w stopach że czasem trzymają i po 10 minut, palce mi wygina a potem trud chodzić bo boli :( magnez biorę, pomogło na skurcze łydek ale tutaj już nie
A biorę cytrynian ponoć najlepiej się wchłania i 300mg dzinnie
 
reklama
Ja się nie boję bólu porodu SN czy ile to będzie trwać. Ja się boję że coś się stanie dziecku. Mimo mojej wagi mam dość wąskie biodra a i nastawiam się na duże dziecko bo cukrzyca i my wysocy. Poporstu się boję że się udusi albo polamie czy uj wie co.
Ból nie ma tu nic do tego. Po prostu chce bezpiecznie dla dziecka urodzić.


Dziewczyny czy męczą was skurcze? Ja mam takie skurcze w stopach że czasem trzymają i po 10 minut, palce mi wygina a potem trud chodzić bo boli :( magnez biorę, pomogło na skurcze łydek ale tutaj już nie
A biorę cytrynian ponoć najlepiej się wchłania i 300mg dzinnie
Na skurcze potas trzeba uzupełnić;) magnez nie wystarczy.
 
Ja miałam dwa cc, dosyć szybko doszłam do siebie. Koleżanka, która rodziła sn miała nacinane krocze i u niej dłużej trwało dochodzenie do formy i nie mogła siedzieć normalnie. Jak już wiem, że teraz też będzie cc to jestem spokojna, bo wiem co mnie czeka.
 
To normalne po poronieniu. Zawsze ten strach gdzieś siedzi. Ja wczoraj sobie pomyślałam, że nagle mi wzdęcia i wymioty przeszły, że nie wiem czy powinnam robić badania z krwi bo jeśli coś jest źle to tylko stracę pieniądze..

To chociaz mialas wymioty i wzdecia, ja nie mam zadnych obiawow... ale bedac u Gin na USG bylo wszystko w porzadku wiec sie uspokoilam na chwile doslownie
 
Ja się nie boję bólu porodu SN czy ile to będzie trwać. Ja się boję że coś się stanie dziecku. Mimo mojej wagi mam dość wąskie biodra a i nastawiam się na duże dziecko bo cukrzyca i my wysocy. Poporstu się boję że się udusi albo polamie czy uj wie co.
Ból nie ma tu nic do tego. Po prostu chce bezpiecznie dla dziecka urodzić.


Dziewczyny czy męczą was skurcze? Ja mam takie skurcze w stopach że czasem trzymają i po 10 minut, palce mi wygina a potem trud chodzić bo boli :( magnez biorę, pomogło na skurcze łydek ale tutaj już nie
A biorę cytrynian ponoć najlepiej się wchłania i 300mg dzinnie
Przed pierwszym porodem mierzyli mi czy dziecko przejdzie. A bylam naprawde waska w biodrach, dzis już jestem troszke szersza ale raczej nieznacznie. Nie było przeciwwskazań do porodu naturalnego. No ale ja wiem, że "przepchnę" i nie oceniam nikogo kto woli cc :) Urodzić trzeba :)

Co do skurczy to czasami mam właśnie w stopie. Głównie w nocy.
 
Ja byłam w poniedziałek i już też schizuję. Najlepiej będzie jak już będzie solidnie kopać. No poza schizami, kiedy maluch będzie spał. Panika to drugie imię każdej matki :) Będzie dobrze :)

Wyczytalam w internecie ze najlepiej poczekac do 12 tyg na spokojnie a pozniej to juz pojdzie gladko.. jestem w 10t3d ciazy wiec juz nie duzo zostalo.. musimy myslec pozytywnia ale wiadomo. CZASEM SIE PO PROSTU NIE DA.
 
reklama
Ja byłam w poniedziałek i już też schizuję. Najlepiej będzie jak już będzie solidnie kopać. No poza schizami, kiedy maluch będzie spał. Panika to drugie imię każdej matki :) Będzie dobrze :)
No wlasnie, na poczatku obawy o serduszko, potem za malo sie dziecko rusza. Czy urodzi sie zdrowe a jak bedzie zdrowe czy nie zachoruje. Potem nie mowi jeszcze, nie chodzi albo takie ruchliwe ze cos sobie w koncu zrobi. A kiedy przyjdzie czas na szkole, czy da rade, czy nie beda mu dokuczac i bic, albo czy sam nie bedzie lobuzem. Czy ktos nie porwie z ulicy, czy wroci z dyskoteki, czy dobrze sie ozeni, wyjdzie zamaz. A po drodze czy mnie zaszybko niebiosa nie zabiora, czy zdaze wychowac??? I tak mozna bez konca sie zamartwiac... i zwariowac. A trzeba byc dobrej mysli, zwlaszcza z dzieckiem pod sercem stres nam nie i jemu nie sluzy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry