Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Hah, moj to chyba w ogole nie trybi, ze bedzie jakies dziecko. Bedzie zaskok[emoji85][emoji85][emoji85]
To tak jak u mnie. Pokazuje jej brzuch, tłumacze ze w środku jest dzidziuś ale nie jestem nawet pewna czy ona rozumiem co to dzidziuś, nie mówiąc już o tym, że na pewno nie kuma, że nagle będzie musiała dzielić mamę z kimś innym. Jak o tym myśle to jestem przerażona. Moja śpi u siebie w pokoju ale jest mimo wszystko bardzo mamusiowa. Chodzi do żłobka, chętnie spędza czas z dziadkami czy z kimś innym ale jeśli pobliżu jestem ja to liczę się tylko ja i mama robi wszystko najlepiej zaczynajac na zabawie a na kąpieli i kładzeniu do spania kończąc. Będzie ciężko.
Chyba coś pokręciłam. Próbowałam wstawić cytaty a potem poprawić (wyedytowac) błąd ortograficzny i pojawiła mi się wiadomość, że "Ta wiadomość oczekuje na akceptację moderatora i nie jest widoczna dla użytkowników." Także moje przedstawienie się przeczytacie dopiero po akceptacji moderatora. Przepraszam ale jestem tu nowa i nieoswojona z technika.
Vaginal birth after ceasarian?? Czy co to znaczy vbac? Wiem, moglabym googla uzyc[emoji23][emoji23][emoji23]
Haha ...to się nazywa zgrane małżeństwoMój też nie kuma. Może jak brzuch będzie większy. Jak w pierwszej ciąży byłam na wakacjach z dzieciakami siostry to jedno i drugie (3 i 6 wtedy) cały pobyt twierdziło, że ma dzidziusia w brzuchu
Jakoś to będzie. Też mam przytulaka, ale na szczęście jest otwarty na ludzi, lubi żłobek, chętnie zostaje z dziadkami itp Od pewnego czasu już usypia tata jeśli jest w domu.
Usunęłam ten post, który edytowałaś, ale do zaakceptowania nic nie było - nie mamy tu konieczności akceptowania przez moda przed publikacja [emoji4] A tak poza tym to cześć [emoji4]
No właściwie właśnie to znaczy [emoji4] Poród sn po cesarce.
Mąż dziś Młodego zawiózł i odebrał, wiec miałam dzień luzu. Sporadycznie mi się zdarza dzień żebym w auto nie musiała wsiadać. Ogarnęłam spacer z psem, pranie, placki na obiad i ciasto czekoladowe z wiśniami. Chłop po drodze chleb kupował i kupił dodatkowo... ciasto czekoladowe z wiśniami [emoji85]
Zjedz cos slodkiego i poczekaj, a jak nadal nic to zadzwon do szpitala.Młody mi piskusy robi. W ogóle go nie czuje dziś, na dopplerze też nie mogę go znaleźć. Chłop się nie martwi a ja świruje
Ja nie widziałam, gin na szybko zrobił usg i powiedział chyba chłopak [emoji4] te ,,chyba'' daje mi nadzieję [emoji3]@Misty29
Póki co wstrzymujemy się od kupowania typowo dziewczęcych rzeczy, chociaż korci
@Marta86♧
U nas raczej to dedukcja niż przeczucieA było u Was jednoznacznie widać siusiaka?
Poczytałam trochę Wasze dzisiejsze posty. Nasz samochód też musi iść do warsztatu. Mąż już obdzwonił kilka i niestety ale naprawa zapowiada się kosztownie. Nie napiszę Wam o jaką część chodzi, bo tak się znam na technice, że nie udało mi się zapamiętać ani co to za część ani do czego służy. Za to cenę naprawy zapamiętałam tak dobrze, że mnie mdli za każdym razem, gdy o niej pomyślę.
Co do dostawek do stania to u naszych znajomych sprawdzają się wyśmienicie.
W koszulach nocnych spać nie umiem, bo mi się podwijają i mam w nich notorycznie gołą pupę. Dlatego zasadzam się na koszulę typu rozpinana tunika zakrywająca pupę i do tego spodnie od piżamy.
Temat reagowania na rodzeństwo to u nas temat rzeka (z meandrami), więc spróbuję znaleźć czas na napisanie coś na ten temat wieczorkiem.
Jadłam i nic. Szpital mam 2h... Jak zwykle coś [emoji24][emoji24] chłopa jeszcze poproszę żeby doplerem się pobawiłZjedz cos slodkiego i poczekaj, a jak nadal nic to zadzwon do szpitala.
Na spokojnie Ennis. Zadzwon do nich, moze gdzies jest cos blizej zeby mogli sprawdzic.Jadłam i nic. Szpital mam 2h... Jak zwykle coś [emoji24][emoji24] chłopa jeszcze poproszę żeby doplerem się pobawił
Haha no czasem tak bywaChyba zaczyna odejmować mi mózg. Nawet nie pomyślałem żeby poszukać wymogów na stronie szpitala [emoji23]