Jutro mam badania prenatalne, trochę się denerwuje ale staram się być dobrej myśli. Mam też cichą nadzieje, że może poznam już płeć maleństwa. Nie wiem dlaczego ale od początku ciąży mam wielkie wewnętrzne przeczucie (prawie, że graniczące z pewnością), że będę mieć chłopca. Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło ale tak jakoś mam, więc jak się okaże, że to jednak dziewczynka to będę bardzo zdziwiona, choć cieszyć będę się tak samo jak z syna, ważne żeby było zdrowe.