reklama

Lipcowe mamy 2021

Ja dziś też koszmarnie się czuje w nocy się ciągle budziłam siku i na jedzenie bo mnie mdliło z głodu, śniła mi się też zmarła babcia i dziadek jak częstowali mnie babeczkami z budyniem i wgl obudziłam się już o 5 i nie mogłam spać, jestem głodna i mi przez to słabo a jak coś zjem to mi nie dobrze i mam zgagę.. więc za dużo nie jem i jestem słaba [emoji43]

Zapomniałam też dodać że od 2 dni jest 2x luteina dopochwowo i acard 75 rano a dojdą jeszcze zastrzyki z heparyny [emoji55]
Tez biorę luteinę i acard75. Tylko nie spytałam gin po co ten Acard.. przecież to niby na serce? Wiesz może w czym to nam ma pomoc?
 
reklama
Cześć Dziewczyny! A u mnie póki co oprócz bólu piersi wszystko ok, bóle pleców i podbrzusza, które towarzyszyły mi w pierwszych dniach na szczęście ustały [emoji6] Mam inny problem. Mam mnóstwo stresu w pracy, jestem kierownikiem w punkcie sprzedaży usług, właśnie zakończyłam telekonferencje z pracodawcą - ludzi nie, ma wyników brak i codziennie lawina pretencji, tłumaczenie się i mnóstwo nerwów.. Aż mi się ręce telepią. Narzeczony każe mi iść na L4 od razu. Pierwsza wizytę mam 25.11, to będzie 6.1 tc. I nie wiem co robić.. Boję się trochę, że zapeszę tym zwolnieniem... Z drugiej strony jak mam się tak denerwować to nie będzie miało to dobrego wpływu na dzidziusia.. Już sama nie wiem co robić ... [emoji17][emoji2372]
Uciekaj na zwolnienie.
Mi moja pani doktor sama zaproponowała już na pierwszej wizycie ale powiedziałam jej , że muszę przygotować szefową i dokończyć w pracy pewne sprawy.
Mam pracę biurową , ciągły kontakt z interesantami telefoniczny i osobisty ( przez okienko ).
U mnie w pracy jest zawsze dużo stresów bo to ostatni kwartał , wstępne podsumowanie bierzacego roku - analizy, planowanie nastepnego ... a Ci interesanci ostatnio jacyś tacy nerwowi. Dziś mam wizytę u pani doktor i powiem jej , że już wszystko ogarnęłam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry