Tez jestem za zamknietym
Ja niby apetyt mam, ale bardzo szybko jestem najedzona a z „najedzona” do „bede wymiotowac” przechodze w ulamku sekundy. Mdlosci mam juz duzo mniejsze i zazwyczaj juz tylko wieczorami (na szczescie), za to jak nie mam stanika to mam wrazenie, ze chce mi urwac piersi, tak bola (tez zwlaszcza wieczorami).
Widzialam, ze rozmawialyscie o dzwieku serduszka - mnie poprzednia gin puscila dzwiek w 7 tyg, nawet nie wiedzialam, ze nie wolno - nowy ginekolog juz nie puszczal dzwieku. Mam nadzieje, ze nie zaszkodzilo to malenstwu.
Co do Swiat - pierwszy raz w tym roku nie czuje ich magii, nie chce mi sie dekorowac domu (zwykle juz 1 grudnia mialam choinke), jedyne co mi sie chce to karpia i salatki jarzynowej. My idziemy na gotowe do moich rodzicow i do tesciow, wiec ja w domu tylko salatke jarzynowa zrobie i kapusniaczki.
W ogole jestem na L4 juz ponad miesiac (najpierw bylam chora, pozniej dostalam od razu ze wzgl na ciaze, bo jestem fryzjerka i duze ryzyko covidu) i powiem Wam, ze jakos ciezko mi sobie znalezc jakies zajecie sensowne i mam poczucie marnowania czasu