reklama

Lipcowe mamy 2023

reklama
A u mnie do bani ,niedawno wróciłam od nocnego weterynarza,nasz królik tak brykał że prawdopodobnie spadła z kanapy .Byliśmy w pokoju obok i nagle było słychać miotanie się na panelach pazurkami .Królis leżała z bezwładnymi tylnym łapkami i nie mogła wstać na cito weterynarz .Niestety nocna opieka to zwykle psio-koci weterynarze bez badań typu RTG lekarz stwierdził że może być stłuczony kręgosłup,wypadniety dysk lub nawet przerwany rdzeń ...jestem w rozsypce tymbardziej że przed nami święta i ciężko o profesjonalna pomoc od zajęczaków . Na razie dostała tylko silne leki przeciwzapalne i przeciwbólowe.Jutro postaram się dostać gdzieś do weterynarza na dalszą diagnostykę a tymczasem do rana pobudka co 3 h na dokarmianie i pojenie bo na ta chwile samodzielnie nie chce jeść .Przepraszam ,że piszę tutaj ale musiałam się wygadać ,jest z nami 6 lat i to kochany członek rodziny .
Swietnie rozumiem, jak cokolwiek dzieje się mojemu psu to przeżywam podobnie do choroby innego członka rodziny. Trzymam kciuki za poprawę ❤️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry