reklama

Lipcowe Mamy 2025 ☀️

Wiem że za wcześnie ale dziewczyny mające już dzieci; jak to jest z położnymi? Koleżanka rodziła rok temu i wykupiła położna z pokojem, położna była ciągle z nią no i mąż miał swoje łóżko. I mówiła że nie wyobraża sobie inaczej przy pierwszym porodzie bo z tego co mąż widział to obok była jedna położna na 3 rodzące i co chwila była u innej.
Z pierwszym porodem to chyba ciężko tak bez pomocy i podpowiedzi położnej?😏
 
reklama
Wiem że za wcześnie ale dziewczyny mające już dzieci; jak to jest z położnymi? Koleżanka rodziła rok temu i wykupiła położna z pokojem, położna była ciągle z nią no i mąż miał swoje łóżko. I mówiła że nie wyobraża sobie inaczej przy pierwszym porodzie bo z tego co mąż widział to obok była jedna położna na 3 rodzące i co chwila była u innej.
Z pierwszym porodem to chyba ciężko tak bez pomocy i podpowiedzi położnej?😏
Musiałabyś się zorientować jak to wygląda w szpitalu w którym chcesz rodzić. U mnie np nie ma mozliwosci zeby dodatkowo wykupić własną położna/doule :) co najwyżej może być jako osoba towarzysząca, wtedy zamiast partnera
 
Wiem że za wcześnie ale dziewczyny mające już dzieci; jak to jest z położnymi? Koleżanka rodziła rok temu i wykupiła położna z pokojem, położna była ciągle z nią no i mąż miał swoje łóżko. I mówiła że nie wyobraża sobie inaczej przy pierwszym porodzie bo z tego co mąż widział to obok była jedna położna na 3 rodzące i co chwila była u innej.
Z pierwszym porodem to chyba ciężko tak bez pomocy i podpowiedzi położnej?😏
Rodziłam w maju tego roku i w moim szpitalu również nie było możliwości wykupić położną.

Natomiast jak tylko córka zaczęła płakać od razu na sali zjawiała się jakaś polożna- czy w dzień, czy w nocy.

Każda chętnie pomagała, doradzała i pokazywała. Przy porodzie również otrzymałam ogromne wsparcie, nawet mnie po głowie jedna głaskała a druga przytulała 😆😆
 
Wiem że za wcześnie ale dziewczyny mające już dzieci; jak to jest z położnymi? Koleżanka rodziła rok temu i wykupiła położna z pokojem, położna była ciągle z nią no i mąż miał swoje łóżko. I mówiła że nie wyobraża sobie inaczej przy pierwszym porodzie bo z tego co mąż widział to obok była jedna położna na 3 rodzące i co chwila była u innej.
Z pierwszym porodem to chyba ciężko tak bez pomocy i podpowiedzi położnej?😏
Ja rodziłam w małym powiatowym szpitalu, nawet się nie orientowałam czy mogę mieć swoją położna. U nas są chyba 2 albo 3 na zmianie. Rodzących u nas jest niedużo i z tego co wiem to nigdy się nie zdarzyły więcej niż dwie na raz więc nie ma problemu z tym czy położna ma dla Ciebie czas. Rodziłam w sali porodów rodzinnych. Była tam kanapa rozkładana więc jakby poród trwał 100 lat to można się było położyć. Wcześniej chodziłam w szpitalu na szkole rodzenia- polecam. M.in. Dlatego że jak przyjechałam rodzic spotkałam położną którą znałam z zajęć. Ona mnie na pewno nie kojarzyła ale mi było miło widzieć znajomą twarz. O 7 jak się zmieniły to była kolejna która kojarzyłam ze szkoły rodzenia. U mnie w szpitalu opieka położnych i pan z neonatologii na medal
A poza tym fajnie jak położna zostawiała nas samych z mężem- taka osoba nie jest potrzebna cały czas
 
Wiem że za wcześnie ale dziewczyny mające już dzieci; jak to jest z położnymi? Koleżanka rodziła rok temu i wykupiła położna z pokojem, położna była ciągle z nią no i mąż miał swoje łóżko. I mówiła że nie wyobraża sobie inaczej przy pierwszym porodzie bo z tego co mąż widział to obok była jedna położna na 3 rodzące i co chwila była u innej.
Z pierwszym porodem to chyba ciężko tak bez pomocy i podpowiedzi położnej?😏
Uważam że warto wykupić położną do porodu i do opieki po jeśli jest taka możliwość. Przy pierwszym dziecku nic się nie wie, i matka nie dostaje nagle olśnienia jak być matką 🙈 ja to prosiłam położne o wszystko, żeby pokazały jak głupia pieluchę założyć. Tylko ze mną był mąż 3 dni 24h bo jakby go nie było to nie wiem jakbym po cc się dzieckiem zajęła
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry