optimistic
Fanka BB :)
hejka
pustki tutaj straszne , ale każdy pewne jeszcze korzysta z uroków lata.
zuza, tak wspólny wypad we dwoje hmmm cudo cudo zazdroszcze
zonka, co u Was ?? wróciłaś już do pracy ??
paprotna, i jak tam ? mąż już nie jest obrażony, że nie chciałaś odwiedzić teściowej ??
aloha, byłaś u endokrynologa z Zosią ??
Kemyt a co u Was ??
ja to tak w sumie nic nie piszę, bo też nic ciekawego się nie dzieje. Bartuś łobuzuje sporo, chodzić jeszcze nie chodzi chociaz od paru dni robi jeden kroczek bez trzymania ale dalej nie chce iść, ale myślę że to już kwestia tygodnia czy dwóch chociaz mogę się mylić. Noce niestety niezbyt dobre. Pracy w pracy sporo, w domu chyba jeszcze więcej i tak mija tydzień za tygodniem.
Dzisiaj po południu wybieramy się do rodzinki. Wczoraj też spotkanie w gronie znajomych, więc w sumie tak zupełnie w domu to nie siedzimy. Dzisiaj jakies koncety niedaleko nas, ale skoro już ten wyjazd do rodziny zaplanowy to muszę zrezygnować.
miłego dnia, trzymajcie się jeszcze wakacyjnie
pustki tutaj straszne , ale każdy pewne jeszcze korzysta z uroków lata.
zuza, tak wspólny wypad we dwoje hmmm cudo cudo zazdroszcze
zonka, co u Was ?? wróciłaś już do pracy ??
paprotna, i jak tam ? mąż już nie jest obrażony, że nie chciałaś odwiedzić teściowej ??
aloha, byłaś u endokrynologa z Zosią ??
Kemyt a co u Was ??
ja to tak w sumie nic nie piszę, bo też nic ciekawego się nie dzieje. Bartuś łobuzuje sporo, chodzić jeszcze nie chodzi chociaz od paru dni robi jeden kroczek bez trzymania ale dalej nie chce iść, ale myślę że to już kwestia tygodnia czy dwóch chociaz mogę się mylić. Noce niestety niezbyt dobre. Pracy w pracy sporo, w domu chyba jeszcze więcej i tak mija tydzień za tygodniem.
Dzisiaj po południu wybieramy się do rodzinki. Wczoraj też spotkanie w gronie znajomych, więc w sumie tak zupełnie w domu to nie siedzimy. Dzisiaj jakies koncety niedaleko nas, ale skoro już ten wyjazd do rodziny zaplanowy to muszę zrezygnować.
miłego dnia, trzymajcie się jeszcze wakacyjnie

:-)tatuś zakochany w swojej księżniczce
;-)
tzn. Emilka ponoć nie, tak mówi lekarka. Oby się nie zaraziła bo dramat. Zębów nie ma nadal, chciaż już lepiej śpi - ale o przespanych nocach mogę zapomnieć. Złości się na maksa, w ogóle się taka rozkapryszona zrobiłą, że ręce opadają. I tak, również smakuje wszystko co znajdzie jej specjalnością są małe kamyki, o zgrozo. Normalnie nie można jej spuścić z oka na sekundę
ale byłam zła
Ja tak zawsze się 'włóczę' z Emilką, że godzinę idziemy do sklepu po drugiej stronie ulicy, wszytsko musimy sobie pokazać obwąchać i dotknąć. Gorzej jak mi się śpieszy a ona się tak ociąga