optymistic później to wszystko robi Tymek. On jeszcze samodzielnie nie stawia kroczków. Gadać to i owszem gada ale bardzo dużo po swojemu. Wiesz ostatnio zaczął tańczyć. Jak tak stoi i rusza bioderkami to zawsze przypomina mi się Twój Bartuś

Zawsze pisałaś, że chętny jest do tańców. Tymcio najchętniej podchodzi do krzesłka uczydełka, włacza muzyczke i zaczyna swoje wywijasy.
Jak tak pieszesz, że Bartuś daje Ci popalić to aż sie wierzyć nie chce. Na zdjęcia taki aniołek :-)
Mikołaj pierwszy dzień to jak pisałam leciał na skrzydłach. Nie wiedział co go czeka :-) Teraz od dwóch dni rano płacze, że nie musi iść do przedszkola, że chce zostać w domu z mamusią i Tymciem. Płacz trwa 5 minut a ja w tym momencie najchętniej powiedziałabym dobrze dziecko zostań w domu. Oczywiście tego nie zrobię. Wczoraj został na leżakowaniu. Nie spał, leżał spokojnie. dzisiaj zostanie już do końca. Na początku miałą zamiar przez cały tydzień zabierać jego przed leżakowaniem. Mąż uwazał, ze to głupi pomysł. Mówił aby zostawał dłużej. W końcu przyznałąm jemu racje. Jak pomyślałam, że rzeczywiscie przyzwyczai, się iż mama przychodzi po niego przed drzemką to później będą większe cyrki. stwierdziłąm, ze też nie będę jego zabierać bezpośrednio po, bo będzie na mnie czekał. Ech no mówię wam w3szystko to takie trudne. Moze ktoś uważa, że źle robimy. Sama nie wiem. Uwazam, że to będzie najlepsze rozwiązanie.
Trochę durna jestem. Bo powinnam na zakupy chodzić sama z Tymkiem. Od razu lżej. Jedno dziecko w wózku. Nie ma drugiego latającego miedzy regałami. Człowiek może w prawie spkoju kupić co zamierzał a nie, wychodzi ze sklepu i stwierdza, ze połowę rzeczy zapomniał kupić, bo skupiło się nad biegającym dzieckiem. A Mikołaj tak bardzo lubi chodzić na zakupy i nie chcę jemu tego odbierać. Takze dale chodzimy we troje. Muszę przestawić swoje myślenie. Koleżanka zadzwoniła abyśmy poszły z dziećmi do kawiarni, takiej gdzie dzieci aię bawią a mamy piją kawke. Oczywiscie wtedy Miki byłby w przedszkolu. Powiedziałam, że nie mogę w tym tygodniu. Straszne to jest. Musze sama jakoś dać sobie z tym radę.
Ostatnio najlepsze Tymka zajęcie tj. latanie po mieszkaniu trzymając się jeździka. Jeny jaką on ma radość. Najlepiej jak sie powie Tymuś pięknie, brawo. On wtedy śmieje się w głos. Mama dalej nie mówi. Nie liecze tego gdy chce bardzo piersi. Jak mąż wraca z pracy to krzyczy tata. Gdzie ta sprawiedliwość. Mówie Tymciu skup się mama a nie tata. Tymcio tata!
Byłam dzisiaj na szczepieniu Tymciem. Jakie było moje zaskoczenie kiedy pielęgniarka powiedziała, ze to jest bezpłatne :-) Oczywiście ja prózna matka stwierdziłąm, że na co wydam kase...? Ciuchy

Mam już parę upatrzonych w nexcie.
kolibber moze uczy sie do poprawki?
Czuć jesień. Trochę mi przykro, że lato się kończy a ja odnoszę wrażenie jakbym nie zdążyła się nim nacieszyć. Dodam, ze tak co roku mam

papapa