paprotna
Fanka BB :)
zuzaduza, w szoku jestem jak Wiktor już mówi. Nie wiedziałam, że takie małe dzieci umieją mówić 'r', bardzo mnie to zdziwiło. Do czasu, aż Emilka wczoraj nauczyła się mówić 'kra' na wronę
to 'r' takie jakby z akcentem ale super to wymawia.
kemyt, Tymcio nie chce powiedzieć 'mama' a u nas Marcin cały czas czeka na 'tata'
ostatnio Emcia woła 'to,to' więc może w końcu uraczy męża wołaniem tata
ja tam się w tym roku cieszę, że już jesień. Bo październik/listopad dostajemy klucze do mieszkania. Dziś byliśmy i się wkurzylismy, bo nadal nie usunęli tych zacieków
dlatego zrobią nam jescze jeden odbiór za miesiąc, a za dwa już powinniśmy ruszać z remonetem. Hura

mamy biały montaż, dlatego myslę, że w miarę szybko się uporamy z tą robocizną i w końcu zaznam spokoju, bo naprawdę. Muszę się zaszyć we własnych czterech ścianach.
W PUPie nie byłam bo nadal jestem chora. Boli mnie to ucho, Marcin ma pierwsze zmiany więc nie mam z kim zostawić Emlki, mama teraz więcej pracuje bo współpracownica na urlopie. Na szczęscie świat poszedł do przodu i można się zarejestrwać przez neta, a tylko przyjść i się podpisać. Mam zamiar działać w temacie od poniedziałku.
pierwszy tydzień ponoć najgorszy, a jutro już piątek. Miki na pewno się przyzwyczai. Ja jutro zapisuję Emilkę na szczepienie, brrrr.
A z tym smarkaniem to sobie poźniej właśnie pomyślałam, że Tymcio musi mieć dokładnie oczyszczany nosek. Pewnie też bym walczyła fridą jakby małej szło to na oskrzela czy uszy. Mam nadzieję, że Ci z tego wyrosną. A masz w rodzinie takie przypadki? Bo widać jakieś uwarunkowania genetyczne, skoro obaj chorują na krtań? Jak myślisz?
optimistic, łobuz, łobuzem ale chyba musisz zacząć go już jakoś okiełznywać. To mi wygląda trochę jak atak histerii kiedy mówisz mu 'nie'. Z tego co pamiętam to nie wolno wzmacniać takiego zachowania, nie możesz zwracać na niego uwagi w takich momentach, udawaj, że go nie widzisz, gdy szuka Twojego wzroku, nie możesz się śmiać ani ustępować. Mów do niego krótko, że nie wolno tego ruszać, ton głosu powinnaś mieć stanowczy. Kurczę, wiem, że łatwo mi mówić, ale wierzę, że każde dziecko da się opanować, jedne są po prostu łatwiejsze a inne trudniejsze. Nie obraź się proszę, nie twierdzę, że coś źle robisz. Jeśli chcesz poszukaj w necie literatury na temat takich charakternych dzieci, może znajdziesz na niego sposób. Nie daj się kochana.
to 'r' takie jakby z akcentem ale super to wymawia. kemyt, Tymcio nie chce powiedzieć 'mama' a u nas Marcin cały czas czeka na 'tata'
ostatnio Emcia woła 'to,to' więc może w końcu uraczy męża wołaniem tata
ja tam się w tym roku cieszę, że już jesień. Bo październik/listopad dostajemy klucze do mieszkania. Dziś byliśmy i się wkurzylismy, bo nadal nie usunęli tych zacieków
dlatego zrobią nam jescze jeden odbiór za miesiąc, a za dwa już powinniśmy ruszać z remonetem. Hura

mamy biały montaż, dlatego myslę, że w miarę szybko się uporamy z tą robocizną i w końcu zaznam spokoju, bo naprawdę. Muszę się zaszyć we własnych czterech ścianach. W PUPie nie byłam bo nadal jestem chora. Boli mnie to ucho, Marcin ma pierwsze zmiany więc nie mam z kim zostawić Emlki, mama teraz więcej pracuje bo współpracownica na urlopie. Na szczęscie świat poszedł do przodu i można się zarejestrwać przez neta, a tylko przyjść i się podpisać. Mam zamiar działać w temacie od poniedziałku.
pierwszy tydzień ponoć najgorszy, a jutro już piątek. Miki na pewno się przyzwyczai. Ja jutro zapisuję Emilkę na szczepienie, brrrr.
A z tym smarkaniem to sobie poźniej właśnie pomyślałam, że Tymcio musi mieć dokładnie oczyszczany nosek. Pewnie też bym walczyła fridą jakby małej szło to na oskrzela czy uszy. Mam nadzieję, że Ci z tego wyrosną. A masz w rodzinie takie przypadki? Bo widać jakieś uwarunkowania genetyczne, skoro obaj chorują na krtań? Jak myślisz?
optimistic, łobuz, łobuzem ale chyba musisz zacząć go już jakoś okiełznywać. To mi wygląda trochę jak atak histerii kiedy mówisz mu 'nie'. Z tego co pamiętam to nie wolno wzmacniać takiego zachowania, nie możesz zwracać na niego uwagi w takich momentach, udawaj, że go nie widzisz, gdy szuka Twojego wzroku, nie możesz się śmiać ani ustępować. Mów do niego krótko, że nie wolno tego ruszać, ton głosu powinnaś mieć stanowczy. Kurczę, wiem, że łatwo mi mówić, ale wierzę, że każde dziecko da się opanować, jedne są po prostu łatwiejsze a inne trudniejsze. Nie obraź się proszę, nie twierdzę, że coś źle robisz. Jeśli chcesz poszukaj w necie literatury na temat takich charakternych dzieci, może znajdziesz na niego sposób. Nie daj się kochana.
O rety jak fajnie. Teraz gotuje obiad. Po południu laba się kończy. Jadę do domu myć okna.