WIktorek tez tak ma ze wszystko co z marchewka lepiej mu wchodzi,ostatnio slabo je,a dzisiaj to tak marudzil ze szok,pospal w samochodzie godzinke do 14:30 i oniec spania do 20.a ledwo dalam rade czyms go zajac,jesc nie chcial,na soczek to tak sie rozplakal ze w szoku bylismy bo rzadko dostaje i zawsze mu bardzo smakuje,a jak po godzinie znowu mu dalam bo tak sie co chwile darl ze myslalam ze mu sie pic chce od tego krzyku to wypil cala butle co chwile mu dolewalam,a jak sie skonczyl to placz ze lzy jak grochy.ciekawe jak bedzie jutro bo ja mam dentyste na 2 h zarezerwowanego ,moze bedzie ladnie to pojdzie na spacer z babcia bo tate boje sie jeszcze na wiatr wystawiac bo ta grypa to teraz taka niebezpieczna jest ze lepiej niech do konca sie wykuruje.chcialam jutro podjechac jeszcze do sklepu bo babcia kupila malemu kombinezon na koniec zimy i jest taki na conajmiej 3 miesiace noszenia,wiec chce jechac i wymienic na wiekszy zeby mial na przyszla zime bo teraz to nie ma sensu zakladac tym bardziej ze nie ma mrozu i tak kombinuje jaki maly moze miec rozmiar w listopadzie..mysle ze jak teraz ma 74 to moze wymienic na 92 jak myslicie?no ewentualnie na 98 i podwinac nogawki i rekawki to bedzie na cala zime.no nie wiem ..

tak przeklinałam dziś tą teściową a ona wzieła Emilkę na godzinę do Antosia, żeby się pobawiła. Oczywiście tamten zabawek swoich dotknąć nie da, ale Emilkowe to już wszytsko mi z pokoju pozabierał
mam nadzieję, że mi się uda wychować umiejące się dzielić dziecko

Zobaczymy jak będzie jutro. Na razie jest ok.