zońka
Fanka BB :)
Hej,
U nas dzis kryzys chorobowy. Zosia ma mega katar, non stop jej leci z noska, ledwo nadążam z odciąganiem fridą. A tak tego nie lubi, że na sam widok wpada w szał i ryczy. Jestem dziś już bardzo zmęczona, a to dopiero południe...Na szczęście noc super, nie obudziła sie ani razu i wstała dopiero przed 7. Mam juz tak serdecznie dość tej zimy, od listopada non stop w domu siedzimy, ciągle to samo, żadnego dłuższego spaceru odbyć nie można, posiedzieć na ławce, pójść do parku, jestem tak wkurzona na ten nasz klimat, że jakbym mogła przeprowadzic sie gdzieś gdzie jest ciepło i słońce, to od razu powiedziałabym tak
Czuję, że kończy mi sie energia, normalnie zaczynam leciec na rezerwie..
Kasica, ja sie w ogóle zastanawiam, czy ta rehabilitacja dojdzie dzis do skutku, jak Pysia ma temperaturę, na pewno jest osłabiona. Napisz później co i jak.
Paprotna, buziaki dla Emilki na 8.miesiaczek:-)
JH, fajnie, że sie odezwałaś. Moze z ząbkami na razie spokój bedzie, u nas po 4tym cisza, choć mała ma ciagle rączki w buzi i przeszła mi myśl, że ta cała choroba to na zęby,hmmmm
zuzaduza, co do poruszania tu różnych tematów, to śmiało, ja tez czuję, że znamy się już dość dobrze by pisać o róznych sprawach. Co do wiary, to zgadzam sie z tym co napisała Paprotna, że to chyba nie jest takie proste,chyba, że ktoś wierzy naprawdę i w tej wierze wychowuje.
Kemyt, jak Miki?
Jeśli ktos ma zapas energii, to poproszę trochę na druga połowę dnia...
U nas dzis kryzys chorobowy. Zosia ma mega katar, non stop jej leci z noska, ledwo nadążam z odciąganiem fridą. A tak tego nie lubi, że na sam widok wpada w szał i ryczy. Jestem dziś już bardzo zmęczona, a to dopiero południe...Na szczęście noc super, nie obudziła sie ani razu i wstała dopiero przed 7. Mam juz tak serdecznie dość tej zimy, od listopada non stop w domu siedzimy, ciągle to samo, żadnego dłuższego spaceru odbyć nie można, posiedzieć na ławce, pójść do parku, jestem tak wkurzona na ten nasz klimat, że jakbym mogła przeprowadzic sie gdzieś gdzie jest ciepło i słońce, to od razu powiedziałabym tak
Czuję, że kończy mi sie energia, normalnie zaczynam leciec na rezerwie..Kasica, ja sie w ogóle zastanawiam, czy ta rehabilitacja dojdzie dzis do skutku, jak Pysia ma temperaturę, na pewno jest osłabiona. Napisz później co i jak.
Paprotna, buziaki dla Emilki na 8.miesiaczek:-)
JH, fajnie, że sie odezwałaś. Moze z ząbkami na razie spokój bedzie, u nas po 4tym cisza, choć mała ma ciagle rączki w buzi i przeszła mi myśl, że ta cała choroba to na zęby,hmmmm
zuzaduza, co do poruszania tu różnych tematów, to śmiało, ja tez czuję, że znamy się już dość dobrze by pisać o róznych sprawach. Co do wiary, to zgadzam sie z tym co napisała Paprotna, że to chyba nie jest takie proste,chyba, że ktoś wierzy naprawdę i w tej wierze wychowuje.
Kemyt, jak Miki?
Jeśli ktos ma zapas energii, to poproszę trochę na druga połowę dnia...
i żeby jescze poszła to robić, to siedzi znowu na kompie i czeka nie wiem na co, chyba aż położę Emilkę spać, żeby mogła ją tą szuszarą obudzić
no i chyba najgorsze ze wszytskiego, pali fajki w domu - konkretnie w łazience. I za nic ma moje prośby, żeby tego nie robiła a jak już musi to chociaż nie przed samym kąpaniem dziecka
zamarłam po prostu.
Obiecuję poprawę. Idę mamie dotrzymać towarzystwa. 