Kicrym więc nie jezdże juz sama :-) A co do kondychy, pewnie nie jest źle, tylko tak się wydaje przy pchaniu wózka.
Madzia zazdroszczę zakupów. Ja muszę sukienkę na ślub brata powoli kupować ale liczę, że jeszcze ciut schudnę więc pewnie będe latać po sklepach dzień przed

.
beaa popieram dziewczyny, do lekaża, po co się męczyć.
KasiaD na pewno fryzurka jest super tylko musisz się przyzwyczaić
tosika ja chętnie

takie doborowe towarzystwo tam macie no i na żagle blisko
My pół dnia na polku spędziliśmy. Troszke na rolkach, zaglądnęłam tez do hipermarketu i w cocodrillo buciki małemu na teraz kupiłam. Co prawda ciut duże bo 19 ale mniejszych nie było a njładniejsze i najtańsze (23 zł) z pośród Auchana, ccc, daichmana i cocodrilo były. Dotarliśmy też na plac zabaw (te rolki genialnie dystans zmienszają) i 2 drzewka obciachałam. Potem obiadek, a jak Pyś z przedszkola wrócił to znów na polko

Jeździli z małym razem na ich jeepku ( składkowy prezent pod choinke), mega zabawa

. Za to w środku katastrofa, okna co prawda pomyte ale reszta leży i kwiczy.
Wieczorem chłopaki się we trzech razem kompali :-) a ja lazienke pucowałam przy okazji.
Teraz Housik, pifko i padam.