Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Swoją drogą, Florka też wyczuwa, jak mi zależy na jej dobrym zachowaniu i natychmiast prezentuje wręcz odwrotne
M wrócił z pracy o 14 więc wygnałam obrażalskiego na spacer z małą
Tosika, ja niestety z woreczkami walczę sama.......w ogóle szlag mnie trafia, ze wszystko sama, jak samotna matka
Ja się snuję po tych wszystkch przychodniach, walczę, zamartwiam się a M nawet nie pamięta, że nasze dziecko ma w ogóle jakąś rehabilitację, jakie leki mała bierze, na co jest uczulona etc.
Jeślibym miała kogoś z dzieckiem do lekarza wysłać, to myślę, że moja siostra lepiej by potrafiła o niej opowiedzieć, niż on....no ale ten typ tak ma i obiektywnie patrząc, ma jednakowoż jakieś zalety także, więc trudno, coś za coś










i pan doktor łaskawie (pewnie sądząc po mojej posturze) zapodał mi największą dawkę i 2 godzinne czekanie



ale to na innym wątku
może jestem wyrodna matką ale wcale mi nie ejst przykro go tam posłać może dlatego że pracuje tam moja mama i wiem jak wygląda od środka, już był tam kilka razy jak M nie mógł się zwolnic z pracy i bardzo mu się pdobało
moja koleżanka pracowała w prywtnym przedszkolu i co tam się działo to masakra.
) wrocilismy do miasta bo tu cisza i spokoj;-)no i grill byl u znajomych, a jak cudnie bylo i dzieciaki sie pobawily ladnie i Szymon nawet malej Viki nie dojechal, choc proby byly ostre
a wczoraj to juz w domu porzadki byly na calego bo ja bunt podnioslam i powiedzialam ze kibla myc nie bede i basta...no i sie moj M zreflektowal i chalupe na pol posprzatalismy. a potem na zakupy ale tyle ludu w centrach handlowych ze nic nie upolowalismy
Szymon ma juz szrame na czole i guza dookola bo uderzyl sie w stol...myslalam ze ryk bedzie nieziemski a tu cisza...no harcerz prawdziwy







Moze sprobuj jeszcze raz z mala pojsc, a moze bedzie lepiej.

Ja wsiadłam do auta po 10 latach, a cykor jestem ogromny! Nadal czasem się stresuję

Gdybym powiedziała, to by to zrobił
Gdy Zosia się urodziła byłam zmeczona pamiętaniem o wszystkim, a teraz chyba weszło mi to w krew...
no jak bym o swoim m czytaław ogóle szlag mnie trafia, ze wszystko sama, jak samotna matkaJa się snuję po tych wszystkch przychodniach, walczę, zamartwiam się a M nawet nie pamięta, że nasze dziecko ma w ogóle jakąś rehabilitację, jakie leki mała bierze, na co jest uczulona etc.
Jeślibym miała kogoś z dzieckiem do lekarza wysłać, to myślę, że moja siostra lepiej by potrafiła o niej opowiedzieć, niż on....no ale ten typ tak ma i obiektywnie patrząc, ma jednakowoż jakieś zalety także, więc trudno, coś za coś
![]()
ale w sumie to już sie przyzwyczaiłam że wszystko sama robię przynajmniej mam pewność że jest tak jak być powinno ;-)ale tak jak piszesz "coś za coś" ogólnie i tak na plus wychodzi 
nie zazdroszczę to ja już wole rodzić
:-)