Wreszcie mam internet:-):-) ale się cieszę
Tosika nie myśl o tym co złe, szkoda zd:-)rowia na zamartwianie się , myśl o tym co jest teraz że masz wspaniałego syna, cudowną córeczkę i super męża, to jest ważne, że są zdrowi i się kochacie, nie ma sensu gdybać.
Agnik,ale numer z tą zakochaną koleżanką ekspedientką, ale z drugiej strony jak tak się w czuć w jej rolę to trochę jej współczuję.Wiadomo "serce nie sługa"
Pearl no to Szymus ruszył z miejsca, następny. Mój Maks chyba jest jedynym facetem w tym gronie który nic, no ostatnio zaczął się przemieszczać , wolno mu to idzie ale jak chce gdzieś dojść to na pupie się jakoś przesuwa, no i do tego raczkownie to się przymierza 2 miesiące ale nie umie stawiać kroków i się rozjeżdża
KasaDe dla mnie to nie dziwne bo mój D kupuje sobei takie autka i się nimi bawi. Teraz trochę przystopował.
A u nas z racji tego że wychodzi kolejny ząb o 22 biedy Maksiu tak płakał że dopiero jak wziłam go przytuliłam to się uspokoił, o 23 zniowu to samo już się obawiałam ze się zacznie od nowa ale śpi do tej pory i nicka też ładnie przespana.
JAk wstanie muszę sprawdzić jak się sprawy mają z tym zębem.
No i dobra wiadomość mój D zdecydował że jedzie ze mną na zlot:-) Szkoda że też w tym czasie dostaliśmy zaproszenie do Olsztyna na dużą imprezę do cioci ale niestety nie pojedziemy bo zlot to zlot:-)