Oh, yeah! Pierwszy dzień szkoły! Dziecko w żłobku!


Żeby nie było, że jestem aż tak wyrodna - Flo się też wściekle cieszy:-) Wczoraj pierwszy raz od tygodnia zasnęła bez histerii i awantur, bo powiedziałam, że trzeba szybko spać, żeby rano wstać do żłobka...no to Flo poszła do swojego łóżeczka, przykryła się kołderką i zasnęła

Nie jestem złośliwa, ale mam nadzieję, że w międzyczasie przyjęli do placówki jakiegoś dużego a bezkompromisowego chłopca, który w praktyce nauczy ją, że nie wolno bić innych dzieci, bo moje argumenty werbalne nie przemawiają. Wczoraj uderzyła Laurę, jak kazałam przeprosić to poszła i przywaliła jej jeszcze raz, a jak się wydarłam "nie wolno" to jeszcze dołożyła lewym sierpowym
Pozostałym bywalcom placówek życzę bez problemowego przystosowania się do nowej rzeczywistości, a mamusiom, żeby tak nie przeżywały;-)
Beaa, spokojnej podróży!
Super, że z Zinką się wyjaśniło, że nic jej nie dolega! no i szybkiego powrotu do domu, bo my tu na zdjęcia czekamy
I idę po kawę....albo szampana uczcić wolność
