reklama

Lipiec 2008

u mnie te upławy nie są takie obfite no lae poczekamy zobaczymy!KAJA witam na lipcóeczkach. RENEK trzymam kciuki za rozpakowanie he he bo to juz finish hihi
 
reklama
Witam!
Dopiero teraz moglam wlaczyc komputer.W nocy caly czas sie krece, prawy bok boli, a 5 rano sie obudzilam i przez godzine ogladalam telewizje bo nie moglam zasnac:-(. Dzis z siostra robilysmy razem obiad: nalesniki z owocami i z bita smietana:-) pychaaaa.
Maz jutro wieczorem wraca z Niemiec z samochodem:-):-):-) Huraaa. Stesknilam sie za nim.
Co do czopu w pierwszej ciazy schodzil mi kilka dni przed porodem, a porod trwal 12godzin. Teraz mam troche uplawow ale to nie czop:no:
 
Mi też wciaz między nogami mokro:-) ale to na pewno nie czop.
My jutro zamierzamy grilować - właśnie przygotowałam mięsko, sałatkę i serek z czosnkiem do mięska. I plecy bolą mnie jak diabli, chyba za długo stałam w kuchni.
A w Wawie burza też przeszła, było tak przyjemnie, teraz jeszcze czuć taka rześkość na dworzu.
 
Sluchajcie dziewczyny Renek napisala jakas godzinke temu,ze jej wody juz odeszly i jada rodzic!!!! Trzymajmy kciuki,zeby nasze lipcowe blizniaki szybko i sprawnie pojawily sie na swiecie!!!
 
o kurcze!!!!!!!!!!RENEK trzymam kciuki a dopiero co pisałam ze jestes juz na finishu!!!co do czopa to ja nawet nie wiem jak to ma wygladac, juz coraz czesciej mysle o calej akcji porodowej brrr boje sie, u mnie noce wsumie sa ok nie mam problemu ze snem ale co bedzie jak mały bedzie w domu chyba tata bedzie do niego wstawał he he he
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry