reklama

Lipiec 2008

Piszę drugi raz, bo mi zżarło posta z wrażenia:-D

dziś o 13 przyszła na świat Blanka, 4kg, 57 cm i uwaga! Poród sn!

Jak się zapewne domyślacie to sms od Roni - w końcu doczekała:-)
 
reklama
agnieszka ja to bym już dawno sie zabrałą i na porodówke jechała :zawstydzona/y:a ty widze spokojnie reagujesz

o kurde!RONI gratulacje ale sn matko podziwiam!!!
 
Ostatnia edycja:
Gdybyście widziały moją minę jak czytałam posta o Roni :szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:
Roni serdecznie gratulacje,a przede wszystkim za to że sn i to całkiem spora babeczkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A tak się bała i to się bała cc a o sn nawet chyba mowy nie było.Dzielna dziewczyna.
Survivor ja się na razie nie szykuję,moja droga ja jeszcze mam 2 tygodnie.Musiałam się chwilkę przespać bo taka senna dziś byłam,ale to przez to że od 5 na nogach.Teraz jakąś kawkę sobie planuję zrobić.
Myśle o Roni,chyba nie zdążyli z tą cc no bo jak to inaczej wyjaśnić
Agnieszka ja bym na twoim miejscu nie brała tej luteiny tylko jednak pojechała do szpitala i sprawdziła,tym bardziej że to twój drugi poród to wszystko idzie szybciej
 
A nie mowilam,ze Roni bedzie szybsza:-):-):-)
Gratulacje!!! Dzielne dziewczyny i porod sn!!!

Agnieszka ja tez na twoim miejscu bym nie czekala tylko odrazu do szpitala:tak:Powodzenia!
 
Nooo, wreszcie cos sie wykluło!

Roni przeogromne gratulacje! Jest juz nasza Blaneczka na świecie. Urodzić 4kg maluszka - szacuneczek. Szybko przychodzcie do siebie i wracajcie do nas.

Agnieszka, Ty nam tu dreszcowaca nie szykuj, tylko biegusiem do szpitala. No chyba, że chcesz żebysmy poród wirtualnie odebrały ;-)
 
Roni ogromne grati i to jeszcze sn!!!!! Witamy Blanke na świecie!!!1

ja jeszcze w domku jak widać, nie mam zamiaru jechać do szpitala zanim sie nie przespie, tym bardziej ze skurcze tracą na regularności ale dalej się utrzymuja poniżej 10 min.
poza tym boje się, zę jak pojade to juz do terminu porodu mnie nie wypuszcza gdyby to był fałszywy alarm:tak::tak:, wody mi nie odeszły, czop też nie więc jeszcze nie panikuje:no::no:
 
reklama
Agnieszka podziwiam za odwage. Ja ze strachu to bym juz dawno w szpitalu była. Tyle tylko ze ja nigdy wczesniej tego nie przechodzilam i nie mam zielonego pojecia jak to ma wszystko wygladac. :eek:

Serdeczne gratulacje dla Roni. I ogromne buziaki dla Blaneczki kolejnej dziewczynki lipcowej.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry