Monia, to faktycznie niezle w tej Canadzie macie, moze sie przeniose po sasiedzku, bo tu to z tego co widze jak ktos ma dobra prace, to stara sie jak najszybciej do niej wrocic. Moja ciocia juz po dwoch tygodniach od porodu poszla do pracy. Jesli chodzi o pieniadze, to przy urodzeniu sie ich raczej nie dostaje, nie slyszalam o tym, ale za to kazdego roku przy rozliczeniu jest okreslona kwota, w zaleznosci od tego ile sie ma dzieci. No i poza tym, jak ktos nie ma duzych zarobkow mozna zalatwic ubezpieczenie darmowe, kartki na mleko, nie wiem czy na cos jeszcze. Tak, ze zawsze jakas pomoc jest.