Witajcie dziewczynki, jestem tu z wami, ale cos mie się nie chciało pisac. Wczoraj rano poszłam na badania i od tej pory strasznie źle się czuję, mam ciągle zawroty głowy i taka słabość mnie opanowała, może mi za duzo krwi upuścili

? Ja tak jak w poprzedniej ciąży zrobiłam teraz badania, żeby w przyszły czwartek zanieśc na pierwszą wizytę. Pierwsze usg mam umowione 14 stycznia, czyli w 13tc, z Tomkiem zrobiłam w 9tc, a potem w 12tc bo miałam dziwne plamienia. Mam straszną ochotę zrobić usg wcześniej, jak widzę te wszystkie fasolki co tu wklejacie, zobacze co powie ginka, ale tu są dośc sceptyczni i nawet prywatnie nie robią co miesiąc.Ja chodze na kasę chorych znalazłam fajna gin. jak byłam w ciąży z Tomkiem, serdeczna, odpowiada na wszystkie pytania i nigdy nie powiedziała, że ma dla mnie tylko 10 minut.
Jedyny minus, że nie ma usg, ale z Tomkiem też robilam wszystkie prywatnie, bo nie wszystkie szpitale maja sprzęt do robienia 4D a takie chcieliśmy, bo mówią, że to najlepze i wykrywa większość wad. Moje badania wszystkie w normie, ale nie miałam toxo i cytomegali, więc muszę być ostrożna
Gratuluję dziewczynom które zrobiły badania, usg i wszystko jest ok. Zazdroszczę widoku fasolek
Anetka, na kremach których używałam w pierwszej ciaży ( rilastil i chicco, tego drugiego nie polecam) było napisane, że wolno używać po trzecim miesiącu to pewnie zależy od marki i składu więc czytajcie ulotki. Ale na pewno nie zaszkodzi używanie oliwki albo balsamu nawilżającego. Tutaj jest bardzo popularne masło kakaowe (shea) na rozstepy ciążowe, ale z tego co wiem to nie udowodniono że działa.
No nic zmykam spać, pozdrawiam was wszystkie, dobrej nocy dla was i waszych fasolek.