beata26
szczęśliwa mamusia :)
masakra jaką noc miałam:-
-( Spałam aż 1,5 h, Juluś się od 24-8:30 wierciła. Poprostu całą noc. do tego M poszedł po pracy na piwko bo musiał odreagować stres, jego kolega wsadził łape w maszyne i cos tam mu ucięło. On musiał to opić z kolegami, a ja ...
Brak słów, łapie mnie znów jakaś depresja mała. Dobrze ze jestem w pracy, nie słucha yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy, odpoczne tu troszke. Szkoda tylko ze nie mogę się walnąć spać .
Znów się wrzody odezwały, od rana się męczę.
Do tego Marek mnie irytuje, prosze żeby małej w bujaczku nie usypiał, kładł czesto na kocyk lub do łóżeczka. A on usypia w bujaczku bo w łóżeczku nie chcciała mu usnąć, kładzie do zabawy w bujaczku, bo nie musi pilnować czy zejdzie z koca na podłogę albo wsadzi nóżki między szczebelki. Co za leń Bosheee ratuj bo ja oszaleję
w przyszłym tyg mamy szczepienie to poproszę pediatre o skierowanie na badanie moczu i kału pod kątem pasożytów. Nie wiem może mała coś ma w brzusiu dlatego tak źle sypia i się wciąż wierci na boki. Pupcią kręci i czasem bączka pusci. Pośpi 2 min i znow i tak całe noce. Ja już nie mam siły:-
-(
Brak słów, łapie mnie znów jakaś depresja mała. Dobrze ze jestem w pracy, nie słucha yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy, odpoczne tu troszke. Szkoda tylko ze nie mogę się walnąć spać .
Znów się wrzody odezwały, od rana się męczę.
Do tego Marek mnie irytuje, prosze żeby małej w bujaczku nie usypiał, kładł czesto na kocyk lub do łóżeczka. A on usypia w bujaczku bo w łóżeczku nie chcciała mu usnąć, kładzie do zabawy w bujaczku, bo nie musi pilnować czy zejdzie z koca na podłogę albo wsadzi nóżki między szczebelki. Co za leń Bosheee ratuj bo ja oszaleję

w przyszłym tyg mamy szczepienie to poproszę pediatre o skierowanie na badanie moczu i kału pod kątem pasożytów. Nie wiem może mała coś ma w brzusiu dlatego tak źle sypia i się wciąż wierci na boki. Pupcią kręci i czasem bączka pusci. Pośpi 2 min i znow i tak całe noce. Ja już nie mam siły:-
)
zjadł 180ml mleczka i poszedł dalej lulać i tak prawie do 8. Tomasz zbudził się parę minut po 8. Zdążyłąm przewinąć i przebrać Adaśka jak ten wparował do naszej sypialni
. Potem śniadanko, pranko, drugie śniadanko i jestem 
Jest taki grzeczny, że nie mogę uwierzyć. Zasypiając w ciągu dnia zawsze strasznie marudzi, a dzisiaj po prostu zasnął... Opowiadałam mu bajeczkę do uszka (oczywiście zmyśloną, o misiu Mateuszku) i zasnął...