beata26
szczęśliwa mamusia :)
Alusia ja to samo dziś zrobię, daisy mi to podpowiedziała. Skorzystam z Waszych rad i pomysłów.
No i zadzwoniłam do pediatry, powiedziała że na to wiercenie mam zrobić posiew z moczu. Już M poszedł po woreczki, jutro bedziemy pobierac i poleci do przychodni. Oby to badanie coś wyjaśniło.
No i zadzwoniłam do pediatry, powiedziała że na to wiercenie mam zrobić posiew z moczu. Już M poszedł po woreczki, jutro bedziemy pobierac i poleci do przychodni. Oby to badanie coś wyjaśniło.



Ale mysle ze jak choroba minie to znowu mi Kacper bedzie super spał. Co do wiercenia to mały w ogóle się nie wierci. Jak sie go położy, tak śpi. Kręci jedynie głowką, raz na prawą, raz na lewą strone kładzie.. No i rączki daje to na bok to do góry. Ale tyłkiem to ani na milimetr się nie przesunie. Za to w dzien nadrabia, bo wiecznie pupcią szaleje :-) Wercipięta moja kochana...
Po kąpieli jest ubierany w piżamkę dalej u nas w sypialni, bo tam jest komoda z przewijakiem. Później idziemy do chłopaków pokoju, ja daję Adaśkowi ostatniego cyca, a Wojtek czyta chłopakom bajkę. Zazwyczaj Adam pada już przy cycu, ale np. wczoraj zasnął dopiero w łóżeczku. U nas nie było żadnych problemów. Ja spałam czujniej, bo bałam się, że nie usłyszę Adasia... no ale w sumie to słyszę każde jego stęknięcie.