reklama

Lipiec 2009

POWITAWSZY!!!
Mąż mi zwiał do pracy i sobie siedzimy.Musze poodkurzać ,,ale mój starszak ogląda po raz niewiem już który bajke TOY STORY.
No i niechce mu przeSZKADZAĆ.
Mały siedzi obok mnie i patrzy na wszystkie strony.
Musiał dostać dawke nurofenu bo wył i wył.
Wydaje mi sie,ze mały mopsik sie nie najada!
Noc też oczywiście nie bardzo nawet u nas w łóżku stekał.ehhhh

No ,a miałam napisać o nowym akwarium mojego syna.
Do pojemnikach po zoo żelkach wsadził sobie plastikowego delfinka i kaczke małą gumową do kąpieli ,nalał wody z JULKA butelki i tak oto ma akwarium.
Wszedzie z nim chodzi ,wczoraj nawet na spacerze z nim był:cool:.
No i oczywisćie karmi bo sa głodne.
Tata wczoraj mu wode wieczorem zmieniał .Bo nawet kaczki nie było widać ,
Ale mówie WAM jak sie cieszył ,normalnie jeden pisk ,że ma swoje akwarium!!:szok::szok::szok::-D:-D:-D:-D:-D:-D

Dziś miła koszmar.Śniło mi sie ,że urodziłam .
Ale niewiem czemu nie widziałam dziecka ,urodziłam w domu poszłam do szpitala po dziecko .Martwiałam bo przeciesz zarazz po porozie dziecko musi być zbadane ,,no i przeciesz żółtaczka pojawia sie na trzecia dobe .
Była to dziewczynka.
Lężała na sali gdzie leżą inne mammy w wóżku szpitalnym.
I to co ja tam zobaczyłam to było okropne.
Duża głowa jak balon z czupryną ,mały tułów a do tego takie krótkie nóżki jak u kurczaka.
Ja mówie czemu ona taka ,a oni przeciesz jest normalna .A to wszystko sie wyrówna bo miała niska wage. I dlatego tak .
I sie przebudziłam ,normalnie to był horor.:szok::szok::szok:

ADA nawet o szczypaniu i gryzieniu nic nie mów .mały łapie mnie zaszyje i ciagnie.Wbija palce gdzie tylko moze.No i cycki tez gryzie chociaz nie ma czym.

EWA wez wlej goracawode do termosu i do dzbanka .Bo gdy ta w termosie bedzie za gorąca to wyrównasz zimną i bedzie GITARA.
a jakie meko dajesz ADASIOWI??
Mój termos bardzo długo trzyma .Jak naleje wczesnym wieczorem to rano mam wode goraca jeszcze:szok:.

NAM CHŁOPCY TEŻ W OWU WYSZŁY.
NIE PATRZYLISMY NA TO BO POPROSTU ŻESMY CHCIELI BĄBELKA JAK TO AGA MÓWI.:-D;-):-)

Justysia a nie spotkałaś przypadkiem mnie w szpitalu , bo ja też dzisiaj w nocy, najpierw leżałam w szpitalu z brzuchalem a potem rodziłam , tylko nie wiem co urodziłam!

Kurcze chyba mam jakieś załamanie nerwowe dzisiaj , Sama nad soba się użalam :wściekła/y:
 
reklama
to ja też dorzucę swoje 3 grosze :-)
my przeprowadziliśmy synka z dnia na dzień bo się mąż rozchorował i żeby nie blokował mi salonu to on leżał w naszej sypialni a z łóżeczkiem wyjechałyśmy z teściówką do Małego a ja rezydowałam w salonie dopóki mi mąż nie ozdrowiał. i powiem szczerze, ze synek śpi lepiej u siebie niż z nami w pokoju :tak: mimo że już wcześniej był wieczorem na sztucznym to do 6 rano zaczął spać dopiero po przeprowadzce, raz nawet do 7 :-) jak się budzi o 6 to cyc i jeszcze pokima do 7-7,30 ale pierwsze 2 noce to spałam jak saper i słyszałam każde stęknięcie

raz podałam mu sztuczne rano (po raz pierwszy od ponad roku napiłam si e kieliszek wina :-) bossssko było) i wieczorem zagotowałam wodę i wlałam 150ml do butelki, jak o 6 wstałam to pstryknęłam czajnik i poszłam przewijać woda się zagotowała dolałam 30ml i była idealna, ale mój nie wścieka się aż tak jak nie wystartuję od razu z jedzeniem. bo wtedy to chyba faktycznie termos najlepszy.

a mam pytanie z innej beczki. ile razy Wasze dzieci jedzą mleko i ile? ja mam na mleku napisane, ze 3x210ml (tzn 210ml wody plus 7 miarek) i synek tylko wieczorem zjada 210, pozostałe razy tak około 150ml już gotowego mleka, do tego obiadek, owocki i jeśli jeszcze chciałabym podać kaszkę o 18 to się robi 6 posiłków plus cyc o 5-6 rano i się boję, że to juz za dużo tego jedzenia, ale że za mało mleka. Jak to u Was wygląda? chyba, ze powinnam na innym wątku bo nie wiem :zawstydzona/y:
 
MAYLAH ja jestem chetna jako pierwsza.
JUż nie na ten aerobik ale sam basen,ahhhhh:cool2:.

Sprzedałam dziecko dziadką ,zasnęlo no i myslałąm ,że dłuzej pośpi a tu 0,5 godz.
Ale zdążyłam posprzatać i zupke ugotować ,znowu zadużo.
Kurde nie mam wyczucia.
Został mi rosół i na nim ugotowałam.
Znowu bedziemy 3 dni jesć ,aż wkońću kura wyleje.

Teraz pije sobie rozpuszczalke i zażeram petitki,a dupsko rośnie:wściekła/y:.
Już :no: zostawie na pózniej:-D:-p.

Tak wogóle to czekam na telefon.
Kupiliśmy kamere taką najzwyklejsza ,aby dzieci nagrywać(bo na droższą nas nie stać:-p)no i przy nagrywaniu była zielona plamka.Przy montowania jakiś pruch sie dostał i teraz widać.
No i dalismy na gwarancje w ciagu dwuch tyg. maja zadzwonic no i juz 2 tydz. teraz i nie słychac.

No a WAm nie mówiłam ,pod choinke zamówlismy magiczne kul dziadka z foto.Pojechałam do tesco odebrac ,a ta m mowi ,ze kurier na mrozie zostawił i rozsadziło.NIO i oczywiscie dupa pod choinke,ale 2 tyg. temu je odebralam i dziadki mają.Bo załatwili.
A jeszcze to nie wszystko,kupilismy moim siostra do alek duże puzle i wiecie ,e do tej pory :no:wiem gdzie sa .Były razem z lalkami.
Nie mam pojecia czy wyleciały jak znosilismy zakupy czy co.
To nie mozliwe bo były wielkie.
Mam nadzieje,że znalazło jakieś biedne dziecko co sie cieszyło!:-)
Więc te prezenty nie wypaliły jak powinny.:no::no::no:

NIUTAA nie widziałam CIE z tego przerazenia.Pewnie lezałas obok!!!:-D:-D:-D
A co urodziłaś ???:-p;-)
 
Witamy po przerwie.

Dwa dni temu wrocilysmy z cieplutkiej Majorki do Niemiec. Z Leny rosnie podrozniczka jak rodzice . Samolot juz jej nie obcy :-)

A co u Nas z nowosci:
Lena przesiadla sie do spacerowki, uwielbia wcinac pomarancze, mandarynki, ananasy sloiczkowe i soki z pomaranczy. Pokochala cytrusy od razu. Dalam jej , bo nic innego na Majorce w okolicznych sklepach nie znalazlam z owocowych sloiczkow. Tam dzieci od 4msc jedza takie owocki. Pomidorki mala tez juz wcina. Nie chciala jesc tylko dania: kurczak, szparagi, marchew, soja i cebula. Poprostu za bardzo cebulowe to bylo.
Butla juz poszla do lamusa. Pije z malego kubeczka Medelii, lub kubka niekapka.
Pelza juz na calego- teraz jeszcze zaczela pelzac do tylu, pupe podnosi jak lezy na brzuszku. Gada juz na calego Baba, baba u, czasem baba Ula . Tylko teraz nie chce znow spac w dzien. Na Majorce spala troche na spacerze.


A wracajac do pieluch. To akurat na Majorce Huggiesy sa , za to Pampersow nie ma chyba. Huggiesy hiszpanskie sa inne niz te nasze polskie i maja inna rozmiarowke. Wg. mnie sa lepsze. A myslam,ze pieluchy danej firmy wszedzie sa takie same:confused:

Mam nadzieje,ze u was wszytsko w porzadku. Nie ukrywam nie nadrobie zaleglosci w czytaniu .

buziaki
 
reklama
Adulka po 9 spała tylko 40min,teraz zasneła o 15 i nadal śpi mam nadzieje że nie poprzestawiało sie i ze ładnie usnie o 20:-)
dlaczego człowiek taki durny jak mała spi to chce zeby juz wstała a jak nie spi to bym chciała żeby zasneła:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry