Stopi69
Lipcowe mamy'09
hej
ja juz jestem bliska zalamania....
maly niby dobrze pije, je, (dopero od dzis je) nie traci na wadze, nie ma goraczki, ale biegunki sie caly czas utrzymują, do tego z duza iloscia kriw;( czyli jakies zakazenie tylko nie wiadomo czy wirusowe czy bakteryjne.. lekarze i wiekszosc personelu jest do dupy, tam nie ma z kim rozmawiac...!! biedak sie meczy, do tego mamy w boxie taka sasiadke z dzieckiem ze do glowy z nia dostaje, mam ochotre uderzyc ja w glupi leb..
chce do domu, w tym tyg na pewno wyjdziemy tylko kiedy ;( brakuje juz sil
O jejku ja nawet nie wiedzialam,ze Wy w szpialu!!!Trzymajcie sie!!!!! Duzo zdrowka!!! mam nadzieej,ze lekarze szybko dojada do tego co sie dzieje... Ja mam rozne zdania o spzitalach.. Niestety wiem co to znaczy miec do czynienia ze zlym personelem, albo srednia sasiadka z pokoju.... Wspolczuje!!
WILLSONKA ja mam sposob taki- pochowac karty, zeby nie placic.. omijac promocje, duze sklepy... spisac na kartce konkretna liste zakupow i dokladnie kupowac z nia, a nie dodawac do koszyka inne rzeczy. Co do miesa i wedlin to ja wogole nienawidze tych z supermarketu, nie wierze w ich jakosc i nie ufam sprzedawca,ze one swierze , a nie odswiezane... Moze tez zaczac robic na obiad takie rzeczy, ktore dos ctanio wychodza np. placki ziemniaczane, rozne kluski itp..
:-)
i do tego niemiła obsługa
i trzeba sie z tym pogodzic